wtorek, 20 września 2016

trzeba uważać na każdym kroku

nie na skutek lęku ale z powodu doświadczenia życiowego jestem osoba dość czujną
w sklepie i środkach komunikacji miejskiej pilnuję torebki
w domu zainstalowałam alarm a i tak wyjeżdżając robię ruchy ukrywające złoty pierścionek po mamie
nie daję pieniędzy na cele charytatywne na ulicy

ale trzeba przyznać, że złodzieje sa coraz sprytniejsi, ida z duchem czasu
wczoraj dostałam mejla, który pod przykrywka PayPala chciał ode mnie wydobyć hasła, loginy, takie tam
mimo, że mejl wyglądać mógłby bardzo wiarygodnie to jakoś już wiem, że nie wolno się dać nabrać, bo to po prostu PHISHING

piszę o tym, bo nigdy dość ostrzegania!!




201 komentarzy:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzien dobry :)
      ja chyba jeszcze spie ;)

      Usuń
    2. Ja na pewno bym chciała. ..

      Usuń
    3. Witam! Tez bym pospala jeszcze. Poproszę kawę z mlekiem:)

      Usuń
  2. Oszuści nie przestają kombinować!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na szczescie nie poszlam z duchem czasu i place przelewami. No i w ogole chyba jestem jeszcze ostrozniejsza od Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja na pewno nie jestem miszczem ostrożności

      Usuń
    2. Chyba nie, bo jak chodze z torebkom, to telefon mam w jednej kieszeni spodni, a portfel w drugiej. Jak torebusie zwina, to najwazniejsze mi zostaje. :)

      Usuń
    3. ja tak robię w niebezpiecznych okolicznościach przyrody

      Usuń
    4. no i dokumenty nosze oddzielnie od pieniędzy

      Usuń
    5. o matko uświadomiłaś mi wuaśnie ,że nie jestem ostrożna:-O a może nawet bardzo nieostrożna :pp
      czas przemyśleć (!)
      miłego ftorku ;)

      Usuń
    6. osobiste doświadczenie wiele zmienia w podejściu:)

      Usuń
    7. może chociaż oddzielę pieniądze od dokumentów , tak na dobry początek. No i może okna zacznę zamykać, przynajmniej te na parterze,jak z domu wychodzę. Taka "dobra zmiana" :P

      Usuń
    8. no to byłoby mądre, z tymi oknami
      ja jeszcze karty kredytowe mam oddzielnie od pieniedzy i dokumentów

      Usuń
    9. o ran to jak to znajdujesz w torepce? Tyle małych pszedmiotuf? jak tego szukać i jak pamiętać gdzie co jezd ?
      ja mam to fszystko w portfelu : dokumenty, kredytowe, pieniądze . Portfel spory, to czuję,że jest w torepce A takie małe etui na karty kredytowe to bardzo łatwo zgubić i można wcale nie zauważyć-tego się zawsze bałam.

      Usuń
    10. mam duzo przegródków
      a portfelik wtedy jest malutki

      Usuń
    11. Ajda, my tez zamykamy okna (parter), nawet kiedy wychodzimy na trzy sekundy z domu, nawet w najwieksze upaly. A to z przyczyna takiej, ze w razie czego ubezpieczalnia nie wyplacilaby odszkodowania za kradziez, bo uchylone okno to zaproszenie dla zlodzieja. Drugi powod to koty, dla ktorych uchylne i niezabezpieczone specjalna kratka, okno moze byc smiertelna pulapka.

      Usuń
    12. Ha, to ja jestem najbezpieczniejsza, bo prawie nigdy nie mam gotowki, a jak mi karty ukradna to zara zadzwonie i zablokuje. Poza tym karty kredytowe maja to, ze nawet jak mi juz kilkarazy ktos numery uprowadzil to nigdy nie musialam za to placic.

      Usuń
    13. No ale jaka to niewygoda, taka zablokowana karta. Ja mam tylko dwie - bankowa i kredytowa, obie w tym samym portfelu.. no i qpa jak ukradna..

      Usuń
  4. Ja pod tym względem jestem ostrozna. Raczej, tak mysle. Takie czasy, ze trzeba się pilnować, zeby zło nie wzięło góry:)
    Miłego dnia i żeby dobro Wam dzis towarzyszylo, i dziecka, i inni byli zdrowi, i pracować sie chciało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niech b ędą zdrowi
      mi jakoś ciężko, że tak to moje dziecko zakatarzone pcham do szkoły:(

      Usuń
    2. Rybko,a jak sie dzis syn czuje?

      Usuń
    3. obiektywnie lepiej chyba, bo katar sie zrobił mniej płynny, noc przespał
      ale postawa jest ciągle "Jestem bardzo chorym małym człowieczkiem"
      choć humor miał dość dobry dzisiaj

      Usuń
    4. To dobrze,ze jest poprawa:)
      Postawie nie ma sie co dziwic:)
      Przeciez to maly facet,a wiekszosc panow jak ma katar to juz umiera ;)

      Usuń
    5. mój jest odstępstem od reguły ;)
      bardziej ja chyba po mensku reagujem, pszy 37st to konam :p

      Usuń
    6. to troche fstyd dla dochtorki
      chyba :p

      Usuń
    7. mam tak samo!
      chociaż zwykle przy chorobie mam i mniej,ostatnio 35,6;D

      Usuń
    8. Przyłączam się do klubu konających przy stanie podgoraczkowym ;)

      Usuń
    9. Rypka czemu fstyd ? Pszy 37 st mam takie dreszcze, jakbym drgawki miała i bolą mnie fszystkie kości.
      Na inne doleglifości jezdem wyczymaua-okazało siem że chodziłam ze zmęczeniowym złamaniem szczauki (taka kość) bolało jak cholera ale chodziłam. Ortopeda nie mug uwierzyć!
      Ale 37 mnie zabija :p

      Usuń
    10. każdy ma pientem achillesowom!
      ja się bojam tego wyciongania porta!!wolałabym łyżeczkowanie macicy :ppp

      Usuń
  5. Z racji mojej pracy spotykam się z takimi rzeczami na codzień!oprócz phishingu są malwary, skimmingi, fraudy i inne.
    I nadal nie mogę nadziwić się naiwności niektórych ludzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako profesjonalistka powiedz, czy banki i takie t5am same czuwaja nad naszym bezpieczeństwem? Sledzą te phishingowe rzeczy? Czy warto to zgłaszac, czy oni juz i tak wiedzą!

      Usuń
    2. Wiemy to. I staramy się wyprzedzić działania hakerów. Czasem blokujemy Klientom dostępy lub kartu jeśli mamy podejrzenia. Jest taka strona CERTu gdzie są na bieżąco umowszczane informacje o tego rodzaju działaniach.

      Usuń
    3. Nasz bank jest taki hop do przodu, ze trzeba dzwonic, jesli sie chce korzystac z konta na urlopie za granica.. a kiedys maz wyciagal wieksza kase w bankomacie na lotnisku przed lotem do Polszy i od razu zadzwonili, czy to aby on wyciagal.. :]

      Usuń
    4. tak powinno być
      bo mojemu znajomemu zablokowali kartę bez dzwonienia, bo uznali, ze zrobił za duże zakupy

      Usuń
    5. Wiemy to. I staramy się wyprzedzić działania hakerów. Czasem blokujemy Klientom dostępy lub kartu jeśli mamy podejrzenia. Jest taka strona CERTu gdzie są na bieżąco umowszczane informacje o tego rodzaju działaniach.

      Usuń
    6. laila, chyba nie musisz udowadniać, ze nie jesteś robotem :pp

      Usuń
    7. Miesiac temu ktos sobie zafundowal cos uzywajac mojej karty kredytowej, ale mu bylo malo to jeszcze chcial sie przejechac Uberem na moje konto. Wszystko to w jednym dniu, natychmiast dostalam telefon z banku. Zablokowali mi karte, oddali pieniadze, ktore ten ktos probowal uzyc dla celow wlasnych. Dwa dni pozniej dostalam nowa karte. Jak wyjezdzamy to zawsze dzwonie i uprzedzam gdzie bedziemy i wtedy nie ma problemu. Bez uprzedzenia moga zablokowac karte wtedy trzeba dzwonic do banku i wyjasnic. Nie jest to zaden wielce uciazliwy problem bo taki telefon mozna wykonac z kazdego zakatka swiata gdzie sa telefony, ale po kiego licha tracic czas.

      Usuń
    8. mi nigdy karty nie zablokowali, mimo licznych podróży, na szczęście

      Star, a wiesz, jak się udało temu ktosiowi użyć Twojej karty??

      Usuń
    9. Nie mam pojecia, wiem tylko, ze bylo to o tyle glupie, ze ktos sobie zaplacil rachunek za elektrycznosc cos ok. $230 no i ten Uber. Bylo to od razu podejrzane dla banku bo my nigdy nie placimy zadnych rachunkow kartami kretydtowymi i rowniez nie korzystamy z Uber, jesli juz to zwykla zolta taksowka i placimy gotowka. W ogole to jestesmy raczej gotowkowi, karty kredytowe uzywam tylko jak cos kupuje on line, czasem w restauracji jak nie mamy przy sobie na tyle gotowki i przy zakupach biletow lotniczych.

      Usuń
    10. TO TYM BARDZIEJ DZIWNE
      JAKOŚ MUSIAŁ PRZECIEŻ MIEĆ DOSTĘP DO TWOJEJ KARTY

      Usuń
    11. No jakos musial, ale Rybko w dobie hackerow nie bede sobie tym glowy zawracac. Bank anulowal te transakcje bez zadnych problemow, nie musialam nic udowadniac, dwa dni pozniej dostalam nowa karte z nowym numerem. W sumie co mi da wiedza jak dzialaja hackerzy tak bankowi jak i np. mailowi?

      Usuń
    12. no jeżeli to hacker to oczywista, że nie ma co myslec
      bym się zastanawiala tylko, czy ktos mi jej na chwile nie podwędził w takie restauracji np

      Usuń
    13. Restauracje (zdecydowana wiekszosc) przynosza maszynke do stolika, nikomu nie daje sie karty do reki w celu zaplacenia rachunku.

      Usuń
    14. A my dajem.. po tej stronie wschodniego wybrzeza nikt do stolika nie podchodzi z maszynka.. nikt.. karte sie wklada w specjalna kieszonke w ksiazeczke z rachunkiem i tyle..

      tak naprawde to nigdy chyba mi sie nie zdarzylo, zeby ktos do stolika maszynke przytachal..

      nigdy z tym problemu nie mielismy na szczescie..

      Usuń
    15. U mnie tak jak u Kac, maszynke widzialam, tak samo jak karte dotykowa, tylko w PL.
      I tak jak u Star, kilka razy skradli mi numery, raz nawet kupili bezczelnie bilety na koncer Stinga, a sama bym chetnie poszla! Wazne, ze banki sie poczuwaja i pokrywaja te nie moje wydatki wiec nie mam obaw przed uzywaniem kart. Wazne, aby nie wzywac karty bankowej, bo moja wyczyscic konto i nikt nam nic nie odda.

      Usuń
    16. No a ja juz zdazylam zapomniec, ze mnie Lola od Kacow wyzywa.. :p :p :p

      Usuń
    17. :PPPPP
      no cos jest z tym kacem na rzeczy :PP

      Usuń
    18. Rybko, faktycznie ostatnio nic nie muszę udowadniać ;PP

      Usuń
    19. ja tutaj jest zakaz i już, z tymi kartami
      i to raczej mądre jest raczej


      Laila, dlategos podwójnie zatem :pp

      Usuń
  6. Dzień dobry, ja to sie boję tylko zboczeńców !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. że od każdej reguły som wyjontki !

      Usuń
    2. znaczy oszusty i złodzieje som gorsze!

      Usuń
    3. ja jednakowoż wolę być okradziona niż zgwałcona i uduszona
      przez zboczeńca

      Usuń
    4. trudno byłoby nie przyznać Ci racji Żyrafko ;)

      Usuń
  7. O matko f tej chfili mię się przypomniał dzisiejszy mój sen!! że w przymierzalni w sklepie zostawiłam torepkem z komórkom, pieniędzmi ( niespotykanie dużom sumom) i kartami kredytowymi,fszystkimi kluczami i dokumentami !! Strasznie się zdenerwowałam i myślałam "szkoda że to nie sen" ( w tym śnie, znaczy) ,,,, Jeny może ja sprawdzę czy mam moją torepkem ?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uff , jezd ! ale Tfuj wpis i ten sen to może jakieś ostrzeżene :p

      Usuń
    2. ANO!!!
      ale chociaż..
      mie się śniło, ze dziecko urodziłam, sama , i ono bardzo szybko rosło i mnie opieprzyło godzine po porodzie, że nie umiem go dobrze karmic piersiom
      co to by mogło za ostrzeżenie być??

      Usuń
    3. nie wiem, za dużo niewiadomych: pierś i dziecko i ten poród.
      Spytaj Futrzaka, to jej dziedzina;)

      Usuń
    4. O, ja tez miałam takie sny, ze urodzilam dziecko i ono od razu roslo i zęby miało i sie klocilo! Okropne:( Co to znaczy???

      Usuń
    5. może trzeba wyguglać??

      Usuń
    6. Może? Ale boje się, bo jak się okaże cos nie tak???

      Usuń
  8. a do mnie przychodzą tylko maile z sympatii, e-Darling itp;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to nie som oszusci? :p

      Usuń
    2. nie wiem, wrzucam do spamu;D

      a jak mię ominie wielga miuość????

      Usuń
    3. cudom cza wyjść naprzecifko czasem:)

      Usuń
    4. lenkam siem jeszcze..

      walczem z sobom;D

      Usuń
    5. Miśka, do mnie też !!!!!
      Myślałam, że to od Ciebie !

      Usuń
    6. do Ciebie wysyłam konkretne, a nie zakamuflofane!;**

      Usuń
  9. czy ktoś mógłby mi obiad ugotować?
    bendem dzwięczna bardzo : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cho do mię, dusze nogi kaczce:)

      Usuń
    2. zapraszam, tatuś dzisiaj gotuje !

      Usuń
    3. Ja tez zapraszam-kurze udka w sosie kurkowo-koperkowym i marchewka, no i kompot śliwkowy:)

      Usuń
    4. http://www.ksiega-snu.pl/sen,dziecko.html

      Usuń
    5. He,he łatwo siem zaprasza jak wiadomym jezd,że nie mam szans dotrzeć. Chociasz jakbym siem mocno postarała to na późny objad do Rypki bym zdążyła :p
      Repo u Cię tesz dzisiaj czyjeś nuszki na objad ,,,,,,żyrafy?

      Usuń
  10. A ja chcialam napisac, ze jestem rowniez bardzo ostrozna osoba, na zadne phishingi sie nie nabieram, pilnuje torebki w tlumach, kosztownosci w samochodzie chowam w bagazniku, nawet na osiedlu monitoruje nieznanych mi osobnikow (:p)..

    ..ale ze jestem Kasia, to niestety notorycznie zostawiam torebke w restauracjach - ale tylko na wyjazdach! I zazwyczaj sobie przypominam 2 godziny pozniej, zazwyczaj juz w innym stanie, i wtedy goraczkowo szukam tel. do restauracji, zeby mi torebke przetrzymali.. a w torebce nosze wszystko, wszytkie karty, IDs i inne wazne dokumenty..

    Raz trzeba bylo prosic restaurcje, zeby wyslali torebke na moj koszt poczta, bo sie zorientowalam 5 godzin po czasie..

    Rodzinka zaczela sama z siebie sprawdzac, czy Kasia ma torebke po wyjsciu z restauracji.. :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, ze Kasia ma zapobiegliwa rodzine:)

      Usuń
    2. ja w tym roku zostawiłam torebke w restauracji na Sycylii
      ale byłam "tylko" 5 minut od niej jak się zorientowałam
      dostałam zawału najsamwpierw
      normalnie Kasia, no nie wiem, jak Ty to robisz regularnie!!

      Usuń
    3. Co mi tu piszecie o Kasiach
      NIGDY nie gubię torebek i mam w nich wzorowy porządek

      Usuń
    4. Rybenko, no tosz ja dostaje zawalu za kazdym razem.. :p a juz tym razem, gdzie mi musieli wysylac torebke, to malo nie zeszlam.. no ale nic nie pomaga, moge pamietac o torebkach, odzieniach, aparatach itp. calej rodzinki, a swoja torebke zostawie.. ;)

      Zyrafko - na pewno Kasia jestes? :p

      Usuń
    5. na pewno
      zerknęłam w dowód
      Katarzyna jak nic :p

      Usuń
    6. ale moja mama Zofia
      to wiele tłumaczy

      Usuń
    7. Kas, jak ja dobrze znam to uczucie prawiezawału :DD
      Partie codzienna scenka: jadę samochodem i nagle takie paniczne westchnięcie i nerwowo szukam jej zwrokiem. Jak leży obok na siedzeniu -ulga, jak nie panika i prawiezawał i głowa do tyłu ,,,,Monsz mi wróży że kiedyś w coś wjadem w tej torepkowej panice.
      W restauracji też zostawiłam ale jak Rypka raczej na chwilkem.

      Usuń
    8. Codziennie szukam portfela w którym mam dokumenty!!!
      Więc prawiezawal u mnie też często występuje
      Oraz zawsze zostawiam uchylone okna idąc do pracy
      Tylko taraasowe sa zamknięte

      Usuń
    9. No Mela faine,że Ty tesz ;) Okna od ogrodu na piętrze to zostawiamy uchylone latem nawet jak wyjeżdżamy, te parterowe jak wychodzimy na 2-3godz. No może czeba zmienić nawyki

      Usuń
    10. ja mam dobrze, bo mam auto, które jest na kluczyk bezdotykowo
      kluczyk zamknięty na stałe w kieszonce torebki
      nie otworzę bez kluczyka=bez torebki!

      Usuń
    11. no I to znaczy XXI wiek, brawo Ty :-)

      Usuń
    12. Dwa razy zostawilam torebke w restauracji, za pierwszym razem mialam w niej cos ok. $4000 gotowki i o malo nie zeszlam na zawal.
      Za drugim razem to bylo miesiac temu kiedy wybralismy sie z Buffalo do Toronto i przed podroza wstapilismy cos zjesc. 10 minut pozniej zorientowalam sie, ze zostawilam torebke, Wspanialy zzielenial, bo w mojej torebce byly nasze paszporty, na szczescie jemu do twarzy w zielonym. Tym razem sie nie stresowalam, bo siedzielismy w takim miejscu, ze trudno bylo komus zauwazyc te zwisajaca smetnie torebke. Generalnie nie zostawiam, nie gubie, ale od kazdej reguly bywaja wyjatki :)))

      Usuń
    13. Ja tylko torbe z aparatem zostawiam. :P
      I jedzenie, ktore prosze aby zapakowac, a potem prawie zawsze zostawie.

      Usuń
    14. No patrz, a ja aparatu nigdy nie zostawiam.. inne priorytety widac mam zakodowane w podswiadomosci.. :P

      Ale z jedzeniem mam podobnie. :)

      Usuń
    15. a ja raz zostawiłam aparat
      znaczy mój mąż
      dawno temu
      nie znaliśmy nazwy restauracji, to było w Cohem, 1,5 godziny od nas, to osobiscie pojechałam zapytać, czy nikt nie znalazł:)
      a to było poświęcenie, bo byłam w ciąży i rzygać mi się chciało:)

      Usuń
    16. Oj to prawda, na wakacjach wolalabym zgubic portfel, pod warunkiem, ze maz by swojego nie zgubil :P niz aparat.
      Kiedyz przezylam przedzawal, jesli masz ochote poczytac ;P :
      http://loladrive.blogspot.com/2014/03/podroz-z-przesiadka.html

      Usuń
    17. bo Lola KIEDYŚ bloga prowadziła
      z ogromnom poczytnościom
      i żal że jom zapał opuścił
      a teraz sie obija na innych forach :ppp

      Usuń
    18. teraz mozemy sobie czytac te stare. Przy mojej sklerozie czyta siem jak nowe. :P

      Usuń
    19. masz szczęście, że Twoje dają się czytać po czsie
      moich nie można :ppp

      Usuń
    20. Lola! Też czytałam jak nowe! :PP

      Usuń
    21. Olga, :PP
      rybenka, no cos ty! Jak to nie mozna!? Kto bogatemu zabroni? Bedem czytac i rechotac. ;)

      Usuń
    22. No dla mnie nowe nowe. :p Lola, czy ty przypadkiem nie masz na imie Kasia? :p

      Usuń
    23. Nie, ale dwie pierwsze litery sie zgadzaja! Moze to ich wina. :P I to by tlumaczylo wiele, bo strasza tez ma te dwie pierwsze litery. O matko, co ja jej zrobilam! :O :PP

      Usuń
  11. Co do ostroznosci to zupelnie przypadkowo dowiedzialam sie, ze robimy jedna bardzo madra rzecz. Mianowicie mamy dwa konta w tym samym banku. Jedno tylko dla przychodow, a wiec tam wplywaja przelewy Wspanialego z pracy. Z tego konta nigdy nie wybieramy gotowki, nigdy nie uzywamy tej karty debetowej na zadne zakupy. Jesli sa potrzebne pieniadze, to przelewam z tego konta do tego drugiego, ktore jest kontem rozchodowym. Z tego drugiego konta placimy wszystkie oplaty (elektrycznosc, gaz, czynsz itp.) z tego tez konta wyjmujemy gotowke zeby miec na wydatki np. spozywcze czy tez zakup benzyny. Nawiasem mowiac u nas ponoc najwiecej oszustw odbywa sie dzieki temu, ze ludzie placa na stacjach benzynowych karta.
    Bank mi wlasnie uswiadomil, ze to co robimy jest madre, bo w razie draki to ryzykujemy tylko to ruchome male konto, gdzie w sumie rzadko jest wiecej niz $3000 a tamto jest bardziej bezpieczne ze wzgledu na fakt, ze jest nieuzywane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, to ciekawe
      z tymi stacjami też

      Usuń
    2. W sumie ciekawe, u nas z tymi dwoma kontami wyszlo zupelnie przypadkowo. Od czasu kiedy zachorowalam Wspanialy zlikwidowal swoje konto i przelal wszystko na moje, a ze ja juz mialam dwa konta to tak zaczelismy dzialac i tak zostalo. W sumie to oba konta sa ciagle tylko na moje nazwisko, jakos nie moge go namowic, zebysmy poszli do banku i zmienili te konta na wspolne. On twierdzi, ze nie ma takiej potrzeby. No niby nie ma, do czasu kiedy cos sie nie stanie. Z drugiej strony w razie smierci czy inszego wypadku niepoczytalnosci to i tak zostaje to dla wspolmalzonka, wiec niby nic takiego.

      Usuń
    3. Ja mam ns koncie nieustająco zero
      Ale tatusiowi pomysł podpowiem

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. O! Brawo:) Napisac Ci wierszyk?

      Usuń
    2. ale że nie wię o co cho?

      Usuń
    3. Sie mogie uśmiechac peunom gembom :D

      Usuń
    4. szczerzysz się pewnie cały czas??

      Usuń
    5. a dali ci rytejner? czy jak to zwom?
      zyby ci te zompki do starego miejsca nie zawrocily.
      Moja kuzynka miala idealne zeby bylko szparke jak madonna ktorej nienawidzila. Dla tej szparki zalozyla aparat ktory zdjeli jej przed studniowka na ktorej usiecha sie jak Lucha dzisiaj. Miesiac pozniej znowu miala usmiech Madonny (i to nie tej z dzieciontkiem ;)). Ponoc czula jak jej sie to wszystko spowrotem rozjezdza.

      Usuń
    6. u nas dajom
      po francusku nazywają się gutjery:)

      Usuń
    7. gutjery tesz uadnie. :)

      Usuń
    8. wzioli odcisk i bedzie za kilka dni, wprawdzie nie wyobrażam sobie, bu mie się te zęby cofły i wyrosły z powrotem mleczaki :p ale spróbuję nosić

      Usuń
    9. medycyna zna wszelkie wypadki!!

      Usuń
    10. :PPP nie takie cuda sie na sfiecie dziejom! :P
      Starszej te rytejnery wyprodukowali, zalozyla i juz bolaly zemby jakby nowy aparat jej zalozyli. Tlumaczyli nam ze juz, tak szybko, jej siem cofly. Wiec zakladaj, nie ze koty majom nowom zabawkem. :)

      Usuń
    11. najstarszy kilka lat te gutjery nosiu

      Usuń
    12. i sie nie cofajom?
      Nasz ortodonta kaze do konca zycia, tylko ze potem to juz wystarczy raz w tygodniu.

      Usuń
    13. no na razie zgryz i uzembienie ma pienkne
      nawet pienkniejsze, odkąd złamał sobie jedynkę na imprezie i dentystka mu dosztukowała arcymistrzowsko:)

      Usuń
    14. :P
      imprezowicz po matce. :P

      Usuń
    15. :PPP
      miał piekne zęby, ale nierówne jedynki
      a teraz ho ho ho!
      twierdzi, że to był wypadek
      a ja, mądra!!! matka, nie wnikałam :p

      Usuń
    16. po aparacie nierowne?
      Madra matka! taki wypadek kazdemu sie moze zdazyc. :P

      Usuń
    17. aparat może wyrównać odległość między zębami, ale nie ich długość, na litość!!

      Usuń
    18. niech bedzie na litosc
      chyba sie poprostu nie spotkalam

      Usuń
    19. to nie była makabryczna różnica, ale teraz jest jak z holułudu :pp

      Usuń
    20. założę się, ze złamał sobie korkociongiem! :p

      Usuń
    21. nieeeee, no cooooTyyyy!!
      17stolatek pijoncy wino???
      butelka od pifa jest oskarzona!!!

      Usuń
    22. 17latki otfierajo piwo okiem!

      Usuń
    23. aaaa, i aparat może regulować długość zębuf!! to ma jakies fachowe nazwy, ale generalnie ściągają w duł, do góry to chyba nie wpychajom :P

      Usuń
    24. Ale jak ma spód zęba nierównolegly????
      To jak? ?

      Usuń
    25. wtedy problem z tym piwem :p

      Usuń
  13. za godzinę moje dziecko ma egzamin, uprasza się o trzymanie kciuków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez trzymam, choc nie wiem jaki egzamin:)

      Usuń
    2. ja tam tylko tyle z tego rozumię, że to trudny egzamin, pierwszy, co dziecko musi powtarzać

      Usuń
    3. A ten egzamin to w szkole? O tej godzinie????

      Usuń
    4. dzieci droga melu to ja mam wiele...:ppp

      na studiach kochana
      ale też mnie zaskoczyło
      za moooichhh czasów nie do pomyślenia :pp

      Usuń
    5. Aaaa, zapomnialam że można mieć więcej niz jedno ;)

      Usuń
    6. i jak poszło?
      Masz już jakieś wieści??

      Usuń
    7. to jeszcze czymieć?
      moje pozdawało wszystko, został mu jeden projekcik do oddania w piątek, pytam, co za projekcik? "jeszcze nie wiem" :p

      Usuń
    8. jeszcze czymieć

      A bo ten tfuj to taka zdolniacha, ze nie musi wiedzieć przet piontek wieczur :p

      Usuń
    9. dziecko pisze, ze poszło dobrze:))))
      Fariatkowo mam MOC:))))
      dziękuję:)))))
      wyniki w piatek

      Usuń
  14. MELA, ty chyba wypiłaś dziś wino od szwagra!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez mi coś dzisiaj w Niej nie pasi.....

      Usuń
    2. Tez tak mysle! Ale kto by Jej polał? Bo żal Jej dawać wino, skoro na wytrawne mówi kwaśne:) Nie zna się, wiec picie w Meli wydaniu to profanacja trunków:)))
      Ale ja nie rozumiem, jak można nie lubić wina czy naleweczki. No za cholerę nie panimaju!

      Usuń
    3. może amolem się na coś leczy? :pp

      Usuń
    4. A wy co??? Co wam we mnie nie pasi?
      Jestem (jak zwykle) miła i miła
      :D

      Usuń
    5. Wiem o co tobie chodzi ale one czego ode mnie kcom??!
      ;P

      Usuń
    6. a to ja juz nie wię tego :p

      Usuń
    7. to dawaj , naleje Ci :pp

      Usuń
    8. a co, może Ci się nie należy?? :pp

      Usuń
    9. Ale dlaczego?
      Chcialas 194 i masz!
      Myslalam ze bedzie ci miło!
      ;PP

      Usuń
    10. no miło jak cholera :pp

      ubawiło mie po pachy
      ale dopiero, jak się zorientoewałam, ze nie idziesz na 250 :ppp

      Usuń
    11. Ma racjem Mela. kfaśne jezd wytrawne i cierpkie,brrrr!
      Jedna nalefka z aronii jetzt pyszna, ale Monsz tfierdzi, że w niej procentuf brak-może, ale ta mi smakuje, suociutka bardzo;)

      Usuń
    12. monż zazdrosny, sam by kciau wypić fszystko, nalefka bez procentuf to jak learz bez pacjentuf :p

      Usuń
    13. Mela jusz siem czai :pp

      Usuń
    14. niedoczekanie Meli!
      spać zaraz pujdę!

      Usuń
    15. nie Monsz pije czerwone wytrafne wuaśnie a tą nalefkem dostajem od jednej znajomej-robi sama i faktycznie jest taka dobra bo procentuf nie czuć.

      Usuń
    16. Nieprafda nie mam ochoty na podium dzisiaj ;p

      Usuń
    17. Monsz widać znafca i jusz go lubiem!!!

      Mela, to kosolidacyjnie spać idziem :p

      Usuń
    18. Widzę że Ladonna znowu jest mobilem:))

      Usuń
    19. O jesteś! Myslalam ze śpisz ;p

      Usuń
    20. Nie śpimy :)

      Kas, lubię jesienna paletę barw :)

      Usuń
    21. może rzeczywiście piuaś ??

      Usuń
    22. Ale ja późno chodzę spać, Ajdo
      Może mnie pomyliłas z repo?

      Nie pilam, wino od szfagra nienaruszone ;)

      Usuń
    23. nie no z Żyrafom ciem nie mylę; Żyrafa to ma tylko pszerwy w spaniu parę razy dziennie. Ale zwykle jusz o tej porze Ciem nie ma:p

      Usuń
  15. człowiek chce pogadać, a one idą spać, fstyt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Misia tak to z nimi jezd, jak kury ;))

      Usuń