poniedziałek, 29 sierpnia 2016

granice ekschibicjonizmu, czyli trochę znowu o raku

no to naprawdę nic miłego pisać o swoich miesiączkach publicznie
ale się zdecydowałam, bo wiem, że jest stała grupa"rakowych" czytaczek, z podobnymi doświadczeniami, więc czuję się zobligowana ciągnąć na wymuszonym ten wątek
rakowy

chemia, hormony, radioterapia wpływaja bardzo silnie na kobiece ciało
w zasadzie medycyna przewiduje w takim przypadku jak mój menopauzę
niestety moje ciało nie czyta tych samych książek
i od czasu do czasu miewałam miesiączki
część z nich na pewno była spowodowana rozrostem endometrium po Tamoksifenie

ostatni raz dopadła mnie krwawa przypadłość dwa lata temu
zatem myślałam, że już nie wróci
a to oto niespodzianka!
o tyle niemiła, że nie bardzo byłam przygotowana - jakimś cudem miałam przy sobie 3 tampony!

za miesiąc wizyta u ginekologa, się okaże czy znowu cos mi nie narosło i nie trzeba będzie usuwać

OBY NIE!


110 komentarzy:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam z glowy! Za to dolegliwosci menopauzalne trzymaja sie mocno. Niech je szlag! Nosze plasterki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hormony? ?
      To niedobrze.

      Usuń
    2. Ja też mam z głowy, ale bez jakichkolwiek dolegliwości. Trudno mi nawet sobie wyobrazić, jakiego to rodzaju przypadłości miałyby być. Znam je tylko z opowieści innych kobiet. Ale i tak wróciłoby się do starych dobrych, niedocenianych przez człowieka czasów, oj wróciłoby się...

      Usuń
    3. No hormony. Co jakis czas probuje obywac sie bez, ale wracam, bo nie da sie zyc normalnie.

      Usuń
    4. bardo odradzam
      a długo juz bierzesz?

      Usuń
  3. to mozesz odetchnac z ulga ze nie jestes w ciazy! :PPP

    nie moglam siem pofstrzymac. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pesel kochana, pesel mnie o tym codziennie informuje:pp

      Usuń
    2. noooo.... pomyślałąm o tym samy co Lola :) :)
      i nie mów hop, kochana :) cuda się zdarzają, kto jak kto, ale Ty chyba w nie nie wątpisz? :) :)

      Usuń
    3. ja mam nadzieję, ze cuda sa zarezerwowane dla sprawa wyższych:)

      Usuń
    4. :) :) na cud nie poradzisz :)

      Usuń
  4. Hej, no ja tak jak Pantera:(
    Rybka, bedzie dobrze:)
    Poprosze melise dla uspokojenia i dobre mysli!
    Dziewuszki, ta usmiechnieta buzka to troche dla odwagi. To marzenie, jak o tym domku letniskowym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, czasami marzenia się spełniają a właściwie my je spełniamy. Głowa do góry!

      Usuń
    2. Moce są uruchomione.
      Niech się dzieje dobrze:*

      Usuń
    3. Iza badz dobrej mysli
      MOCE :*

      Usuń
    4. Iza, dobre myśli płyną!

      Usuń
    5. Dziekuje Wam z całego serca! Mysle, ze pomoglyscie:)

      Usuń
  5. Czeci raz pisze!!!! Kurka maślana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie coś cię tu nie akceptejszyn czy coś? ?

      Usuń
    2. może niecenzuralnie piszesz i Cię banuje? :)

      Usuń
    3. Kurki na maśle? Pycha!

      Usuń
    4. od wieków nie jadłam... chyba były dobre?

      Usuń
  6. Rybka, co by nie było -jesteśmy, trzymamy kciuki, więc nie może być inaczej niż dobrze! ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż sie przeraziłam z rana...taki długi post w lecie ???????
    ja jeszcze produkcyjna :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w Twoim przypadku to coś znaczy:pp

      Usuń
  8. Rybciu, może teraz organizm sobie przypomniał, że właśnie jest czas na menopauzę i postanowił jeszcze poszaleć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością mu odwala :pp

      Usuń
    2. mojemu odwala nawet po małej dawce sterydu przy zwykłej, że się tak wyrażę, chorobie. Co je się teraz umęczyłam!!! tak, że tego - nie wyobrażam sobie Twojej skali...

      Usuń
    3. Albo okres to zarazek:P

      Usuń
    4. jak ma jedna to zaraz wszystkie? :)

      Usuń
  9. noszę tampony i podpaski w każdej torebce (niemam ich zbyt wiele ale wspominam bo dziś nie ma o torebce to będzie w komentarzu) na wszelki wypadek, i się przydają i to bardzo choć naprawdę nie wiem, po co mi ta miesiączka w moim wieku, chyba dla utrudniania życia.
    Czyli możesz zajść w ciążę jakby coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepraszam za literówkę, ma być "nie mam"

      Usuń
    2. zastanawiam się, czy nie zrobić akcji pt: Tampon w każdej torebce?:p

      Usuń
    3. Rybka, tampon i podpaska!!! Nie zapominaj o tym cudzie plaskatym:), bo ja tamponów - korków nie lubię.

      Usuń
    4. też nie lubię
      ale czasem musze uzyc
      no i tampony do każdej się zmieszczą torebuni
      a podpasi niekoniecznie :pp

      Usuń
    5. Rybko, tampon, podpaska i podkłady dla osób nietrzymajacych moczu ( dla mnie rewelacja )

      Usuń
    6. Tampony mam w kazdej torebce.
      Wypadaja z niej w najmniej odpowiednim momencie 😉

      Usuń
    7. no to jest chyba jednak MUST HAVE:/

      Usuń
    8. swego czasu były dostępne fajne, dyskretne pudełeczka na dwa lub trzy tampony. Nawet jak wypadło takie pudełeczko, to nikt niepowołany się nie zorientował :)

      Usuń
    9. no tak, tak, ale wtedy tez nie do każdej trebuni upchnem :pp

      Usuń
    10. do niekturych torebeczek ledwo zmiesci sie sznureczek :)

      Usuń
    11. no tak, tak, ale wtedy tez nie do każdej trebuni upchnem :pp

      Usuń
    12. najtrudniej gdy paroletnie dziecko dorwie się do torebki i co skarb to pytanie - a do czego to jest?
      tampony, prezerwatywy, podpaski, żel nawilżający, bibułki matujące, puder w kulkach, przedłużacz do rzęs i co tam jeszcze wydobędzie wszystkiego ciekawe

      Usuń
    13. no ja nie mam oporów w tłumaczeniu tego dzieciom, ( oczywiście zgodnie z ich pojmowaniem świata w tym momencie) gorzej znoszą to dorosli :ppp

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. sobie już to wmówiłam właściwie
      to i organizm niech się dostosuje:)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. byłam pewna, że taka odpowiedź w końcu padnie :ppp

      Usuń
    2. No bynajmniej seksu nie mam

      Usuń
    3. ja mam okres
      to też nie mam :p

      Usuń
    4. No, jeśli sam Futrzak tamponów nie rekomenduje, to coś musi być na rzeczy:). Ja ich nigdy nie zastosowałam. Spasowałam już po pierwszej próbie.

      Usuń
  12. ufff zmęczyłam się czytaniem tak długiego posta :P
    w temacie nie mam nic mądrego do powiedzenia :)
    mam, zawsze przeklinałam to cholerstwo, ale im bliżej do tego, że go mieć nie będę, to się mi to mniej podobuje :P

    OdpowiedzUsuń
  13. śpiom?
    piorom pieluchi?
    ganiajom za kotami?
    chlajom?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obglondajom Monike

      gaga

      Usuń
    2. że gaga to poznajem
      ale jakom Monikie?

      Usuń
    3. i dobrze siem profesor prezentowau?

      Usuń
    4. Tyż obejrzałam profesora i Monikę.
      I nic się w tym kraju nie zmieni...

      Usuń
    5. zmieni się
      kiedyś się zmieni

      Usuń
  14. Mojej szwagierce tez sie ostatnio przytrafila po 1.5 rocznej przerwie. :) Ona na gorze w lazience, tampony w lazience na dole, goscie w domu, z niej sie leje.. normalnie masakra pila lancuchowa.. ;)

    Jak bylam nastka, to z kolezankami rozmawialysmy o okresie szyfrem.."oj przyjechal do mnie czerwony polonez co miesiac" (w tych czasach polonez to byl pelen wypas ;)).. no wiec, ja wciaz szanuje mojego poloneza, i zmartwiam sie czasem, jak jest chocby dzien w ta czy w tamta nie na czas..

    A Ty sie Rybko nie przejmuj, nic nie uroslo, mlodniejesz to i polonez wraca.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do nas to "ciotka z Ameryki" przyjeżdżała:)

      Usuń
    2. Hehe, tak tez pamietam.. choc polonez byl bardziej popularny niz ciotka z Ameryki.. zupelnie nie wiem czemu..

      Nie wiem tez czamu sobie np. mercedesa nie wymyslilysmy, tylko akurat polonez.. jakies takie malo wygorowane oczekiwania mialysmy chyba.. ;)

      Usuń
    3. o właśnie!!!
      Ona przyjeżdżała czerwonym mercedesem!
      Ta ciotka!

      Usuń
    4. U mnie w domu używało się okreslenia miesiączka ;p

      Usuń
    5. a fuj!
      u mnie kochana, takich wulgaryzmó sie nie uzywało!!

      Usuń
    6. lekarski dom
      to i określenia jakieś takie prostackie
      na odbyt też mówiono odbyt :p

      Usuń
    7. pochwa to pochwa,
      A macica to macica😜

      Usuń
    8. wiem, ze nieelegancko
      i w ogóle
      nie pasuj e do was, no sama widzę :p

      Usuń
    9. jak bedziesz cienszko nad sobom pracowac - dasz radę!

      Usuń
    10. Ja tez często jako dziecko słyszałam o ciotce z Ameryki
      I czekałam kiedy przyjedzie!!!
      Myslalam ze pewnie jakiś prezent przywiezie ;)

      Usuń
    11. :DDDDDDD
      prezent jak ta lala

      Usuń
    12. w sumie, dla tych, co nie chcą byc w ciąży to jakby prezent:)

      Usuń
  15. A jak u Was z uświadamianiem było, moja Panie ?
    Bociany, kapusta czy naturalistycznie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie bardzo prosto
      WCALE!!

      Usuń
    2. U mnie też tak prosto jak u rybenki;)

      Usuń
    3. u mnie tak realistycznie, że sie tak bałam, że aż musiałam spróbować :p

      Usuń
    4. no gdybym wiedziała, o co cho, zaczełabym o wiele wcześniej:pp

      Usuń
    5. J dostałam książeczkę jaknpowstaje zycie
      I na każdej kartce bylmobrazek w rogu
      Jak szybko puscilas to od plemnika do dzieciaka..:)
      Lubiłam ta książkę

      Usuń
    6. Mela no jak to co
      czwórka
      a pierwsze jako nastolatka :p

      Usuń
    7. no a u nas w domu poniekąd ukryta była Sztuka Kochania:)))

      Usuń
    8. ja znalazłam kiedyś Kamasutrę
      jakoś nie wyobrażam sobie rodziców i tych wygibasów :pp

      Usuń
    9. no ja w ogóle sobie rodziców nie wyobrażam, bo to niezdrowe jest :pp
      tak samo sobie dzieci nie chcę wyobrażać :pp

      Usuń