poniedziałek, 13 czerwca 2016

zanim się okaże, że wszystko dobrze

zajeżdżam do szpitala
od razu na początku sie okazuje, że badanie jest w nowym miejscu, właściwie w innym szpitalu, ale da się do niego dojść labiryntem podziemnym
kłopot był jednak, bo nie było tych oznaczeń, które  mnie by sie przydało najbardziej
ale koniec końców dotarłam do ultra nowoczesnego skrzydła
zajęłam stosowne miejsce w poczekalni
i byłam świadkiem, jak jedno badanie pewnej pani wyszło z wysokim Biradsem ewidemą, bo wezwano syna z poczekalni...

czyli napięcie - + 2

potem lądujemy w ultranowoczesnej pracowni mammograficznej
pani upycha mnie i moje niewielkie góne części ciała w maszynę, układając w różne pozycje, pomagając sobie uciskiem plus minus pięć ton

na koniec pani mówi, że musi jedno ujęcie powtórzyć, że coś tam za mało zostało ujęte....

napięcie +3

idę nastepnie na leżankę w pracowni USG
tam w pozycji dającej możliwość obserwowania Loli na suficie, oraz viki pod biurkiem, czekałam na lekarza, który miał nadejść po obejrzeniu moich fotek

i czekałam

i czekałam

w międzyczasie przyszła pielegniarka i bez radosnego uśmiechu dała mi nagranie moich zdjęć

napięcie urosło do +5 i rosło z każdą pięciominutówką  czekania na lekarza
bo przecież skoro długo ogląda, to wiadomo..

na szczęście tu jest tak, że nie czeka się na wyniki dłużej niż to absolutnie konieczne, lekarz wchodząc do pracowni od razu mnie uspokoił, że na mammografi nie ma żadnych niepokojących zmian


piszę o tym, choć każdy kto przeżył to wie, a kto nie przeżył to sobie niech wyobrazi - zrzucam z siebie to całe napięcie, w apogeum było co najmnieej 9

teraz wizyta u onkolożki za dwa tygodnie będzie już lajcik:)




188 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dycha jak nic!!!

      Usuń
    2. Wiedziałam,że TAK będzie :-)
      Czyli teraz planujemy wakacje :-)

      Usuń
  2. Lole i viki widziałaś
    A czy nasze śpiewy słyszałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mela, nie wiem jak rybci, bo ją nerw szarpau,
      ale ja nawet radia nie musiałam w aucie włączać, tak się darłyście :)

      Usuń
    2. Viki, my chciałyśmy cicho i dyskretnie żeby innym pacjentom nie przeszkadzać
      Ale Klarka mówiła :głośniej,glosniej! ;PP

      Usuń
    3. ach, cóż ja się dziwię, te Krakuski tak majo :P

      Usuń
    4. Mela, Ty jestes Krakowiaczek jeden, bo Klarka to wiem skad, ona Krakowianka dojazdowa.

      Usuń
  3. dziękuję Ci, od trzech godzin nie byłam w stanie nic zrobić tylko cały czas myślami przy Tobie, i "święty Antoni, ty wiesz co" (bo ja mam jednego świętego od wszystkiego) a teraz to jak się rzucę na robotę, jeju jeju cała radosna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świety Antoni nalezy do moich najulubieńszych, no i zasłynąłą cudami nad cudami:)))
      dziekuje Klarko:*
      dzisiaj nawet możesz śpiewać co kcesz:p

      Usuń
    2. ja atakuję Tadeusza Judę z kolei :)

      Usuń
    3. jeszzce Rita, ale tę zostawiam na koniec:)

      Usuń
    4. Rita to już ostateczna ostateczność !

      Usuń
    5. dlatego na niej oszczedzam :p

      Usuń
  4. ufff sprawdzalam co 5 minut, nawet jadąc autem ! ( na skrzyżowaniu, żeby nie było, że kogoś chciałam zabic!)
    będzie dobrze ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ufff!
      juz się zestrachałam, że byłam potencjalnom sparwcom smierci, w dodatku nie sfojej:p

      Usuń
  5. najgorzej, że nie wiem, kto siedział na parapecie, bo zasłony byli zasłoniente!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chórek był na korytarzu :))

      Usuń
    2. aaa, to dlatego recepcjonistka trak dziwnie na mnie patrzyła :pp

      Usuń
    3. na parapecie kaleka. Lubie wyglądać przez okno w wolnej chwili :)

      Usuń
    4. a nawet nie wie, jaki widok był:p

      Usuń
    5. znaczy ja nie wię :pp

      Usuń
  6. ufff ale ulga
    nie masz pojęcia jak się cieszę;*

    i przyypomniałam sobie, że od 12 moje dziecko ma ważny egzamin -dwie godziny, więc upraszam o moce dla Toli;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się!!!!! :***
    Doskonale wiem, co czułaś. Każde bystrzejsze spojrzenie lekarza na ekranik usg, każde zatrzymanie głowicy aparatu w jakimś miejscu, każde skrzywienie ust i napięcie rośnie skokowo!
    Kilka lat temu, krótko po zakończeniu leczenia, czekałam na wyniki biopsji pewnej zmiany. Jakoś to się wszystko przedłużało, w końcu wyszedł histopatolog i rozkosznie zagadał: "coś z tą pani biopsją nie jest w porządku"
    Ja już w stanie przedzawałowym a tu w następnym zdaniu pada: "no jeszcze materiał nie dotarł do laboratorium"....
    Więcej szkoleń z komunikacji lekarza z pacjentem, koniecznie! A może po prostu trochę wyczucia i empatii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak!
      to co opowiadasz to pacjenta onkologicznego serio moze wyprawić na drugi świat

      i faktyczniee, obserwowanie mimiki to podstawa:p
      dzisiaj przy usg też miałam chwilke grozy, jak najechał na bliznę i zatrzymał głowicę i zapytał po chwili - to tu?

      Usuń
    2. a ja byłam pewna, że będzie dobrze
      u Toli Miski też :)

      Usuń
    3. że go, Olga, grzebieniem nie ukiliłaś to podziwiam!!! takie zagrywki powinny być karalne!!!

      Usuń
    4. aLusia, byłam w takim chwilowym szoku, że nie zareagowałam natychmiast
      ale trochę później miałam okazję i ją wykorzystałam
      trochę żartem, ale powiedziałam, co mi leżało na wątrobie

      Usuń
    5. i co? aluzju paniał, cyz nie wiedział o co Ci chodzi?

      Usuń
    6. odniosłam wrażenie, że tak nie do końca

      Usuń
  8. Dobrze zadbalam o ... o oprzyrzadowanie. Oooo. Ale zawsze mozesz miec inne, swoje zdanie. :)
    Goooooool!

    OdpowiedzUsuń
  9. To w tamtym już nie komentujemy czy można w rozkroku ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie mozna, byle entuzjastycznie i w pod/doskoku. :))) Dzisiaj sie tyle dzieje. Dobrego.

      Usuń
    2. nie chciałam, żeby wisiał:/

      Usuń
    3. I bardzo dobrze!
      Lubię drugie posty tego samego dnia
      Nie wiem dlaczego ;p

      Usuń
    4. W sumie nie wiem czy na temat odpowiedziałam...
      Bo nie miałaś na myśli jakiegos wisielca, prawda?!?!?

      Usuń
    5. obstawiam, że wię :pp

      Usuń
    6. To dobrze ze wiesz
      I dobrze że nie ;)

      Usuń
  10. aż cud, żen nie dostałaś rozwolnienia z tych nerwów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aLusia, prawie dostałam!!
      znaczy bardzo mi się chciało do kibla, ale byłam w toplesie i nie wiedziałam, gdzie jest :ppp

      Usuń
    2. kibel, a nie toples
      bo toples był na mnię:p

      Usuń
    3. no to cud, że nie dostałaś takiego, że w tym toplesie nie poleciałaś szukać!!! koledze tak się stało - znaczy nie chodzi mi o toples, tylko o gwałtowność :) jechał autostradą i poczuł, że natychmiast, ale to natychmiast!!! na pierwszej stacji porzucił auto na środku, bez parkowania, wpadł do wc, drzwi się jakoś zacinały, więc szarpnął mocniej, i jeszce raz mocniej, desperacko, okazało sie, że to jakiś Czech od od środka te drzwi zacinał, ale pokonał drzwi, złapał Czecha wołającego z oburzeniem: co se deje, co se deje!! - za parchatki i wystawił na zewnątrz i zdążył w ostatniej sekundzie!! :) wartośc dodana - jakiśm drugim cudem nie skradziono mu otwartego auta :) :)

      Usuń
    4. :DDDD

      może jednak nie zdążył do końca, i zaczął kończyć zanim porzucił auto, i się złodziej zbrzydził :ppp

      :

      Usuń
    5. hehehe :) to już zakrywa zasłona milczenia :)ponoć zdążył w ostatnich sekundach - no i dobrze, ze z niego kawał chłopa, a Czech był mniejszy :) jakby stawiał czynny opór to by się skończyło nieszczęściem :)

      Usuń
    6. ja tylko się zastanawiam, w którym momencie był Czech, jak musiał przybyte opuścic :p

      Usuń
    7. Ja chyba jednak wolę nie wiedzieć!;p

      Usuń
    8. tez się zastanawiałam :) :) ale to też zasłona milczenia :)

      Usuń
    9. Co za zasraniec, ten kolega. Ale Czech mu spuscil potem... lanie? Sprawiedliwosc musi byc i rownosc zalatwiania. Sie!!!! Dobrze, ze kobiety nie sa takie ... zdesperowane.

      Usuń
    10. brzydki
      jak czasem cos walniesz to normalnie jak łysy grzywką o beton!

      Usuń
    11. Nie znam takiego uczucia, ale mi nie do smiechu, pewnie nie znam sie na czeskim dowcipie. Wybacz.

      Usuń
    12. dla odmiany pisanie o czyims koledze "zasraniec" nie mieści w moim poczuciu dowcipu i nie nastraja mnie do smiechu

      Usuń
    13. Rybcia- czasem ? czytam powyżej, czytam poniżej i ani to śmieszne, ani mądre, ani tego zrozumieć..
      Na siłę brzydki podpina się pod każdego, pisząc, co ślina na język przyniesie.

      Usuń
    14. No chyba nie chcialo mu sie siku wiec nie sikaniec. :/
      Ladna, staram sie z ta slina jak moge aby zginac w tlumie...Rybko, czy masz jakas regule bloga, w ktorej zabrania sie podpinania?

      Usuń
    15. Widzisz, brzydki, jak łatwo cię rozszyfrować, jeden impuls i wychodzi z ciebie prawdziwy powód, dla którego tu spamujesz. Że tu wszyscy plotą, co im na ślina na język ? Tak, brzydki, masz rację, ale jakbyś się nie starał, nie pasujesz tu i widać cię jak na świeczniku. Nie wtopisz się :)
      Tu jest jedna reguła- wszyscy się tu lubią i nikt nikomu nie dosrywa

      Usuń
    16. Wyjatek potwierdza regule. A ja, brzydki? Wszyscy to wszyscy no nie? Oj slina, slina...

      Usuń
    17. nie wszyscy
      tych obrazajácych béde tepić, z całą pewnością

      lubisz sprawdzać, gdzie sa granice, prawda>
      i czy uda sie tym razem jakąś przekroczyć
      nie wiem dlaczego to robisz
      mogę się tylko domyslać

      jesteś wystarczająco inteligentny żeby wiedzieć, że lubie swoich czytaczy i mam dużą dozę tolerancji
      ale do czasu
      do czasu

      Usuń
    18. Pluć śliną w twarz, a ty że deszcz pada...

      Usuń
    19. a ten tekst to do kogo właściwie?

      Usuń
    20. Do tego co się ślini, rybeńko :)
      Nie do Ciebie!!!

      Usuń
    21. @Ladna, moze idz sobie przemyc buzie. Co? Obronczyni uciemiezonych sie znalazla.

      Usuń
    22. to koniec tej dyskusji

      Usuń
  11. tak mniauo być i beuo !!! :***

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. A ten ci nie pasuje?
      Jezd taki optymistyczny!
      Niech wisi! ;P

      Usuń
    2. niech wisi
      ale za nim nowy
      co Ci niby nie pasi, że musisz wyjśc i nie będziesz pierfsza ????:p

      Usuń
    3. Nie, ale planowałam ucionć sobie drzemke bo spalam dzisiaj w nocy godzine i to w dodatku na raty

      Usuń
    4. czuje się, jakbym tone węgla przewaliła
      spałam nawet

      Usuń
    5. Była drzemka, dwa razy dłuższa niż nocny sen :)
      Czuje sie jak nowonarodzona :)

      Usuń
    6. o!
      ja czekam już na nocny spoczynek
      z wielkom niecierpliwościom zresztom!

      Usuń
    7. A ja się boję ze po dwugodzinnej drzemce mogę znowu nie spać w nocy

      Usuń
    8. Może sobie strzele jakoms tableteczke

      Usuń
    9. jak masz odpowiedni karabin to szczelaj
      ja nigdy nie korzystałam z tego wsparcia jeszcze
      poza szpitalem przed operacją

      Usuń
    10. Ja korzystalam w krytycznych sytuacjach czyli po kilku takich nocach jak dzisiejsza

      Usuń
  13. No nie mowilam? :)
    A po co onkolozka, skoro wyniki som dobre?
    Acha, i co to jest ten Birads czy Birades?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa, to taka skala, od 0 do 6
      w zależnoci od podejrzaności zmiany w obrazie są ocenianewg tej skali, im bardziej wygląda podejrzanie, tym większy nr
      na np po pierwszej mammo miałam 5
      teraz mam 2, i to znaczy, ze wszystko ok ale trzeba robic badania co roku:)

      Usuń
  14. no to wychodzem z torypki, bo nogi mię zdrentfiauy.
    Ja bym jusz dostaua zawauu-prafie dostauam,jak czytauam :-O
    aLusia, Czech wymiata:) Tesz miauam incydent na autostradzie,podczas przejazdu pszez Paryż.....kurtyna! (palce gryzłam sobie do krfi i puakauam-jeny jaki ten Paryż duży ftedy byu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) zasadniczo nei Czech, tylko kolega. łatwiej w takich sytuacjach tym duzym... ja to bym mogła pięciolatkę i to taką niespasioną co najwyżej wywalić...

      Usuń
    2. Jak taka mala jestes to i pewnie potrzebe mialas malutka choc nagla.
      A wyzej mialam nadzieje, ze kobieta to zawsze zapobiegliwa i przewidujaca, ale ja nie jezdze po Paryzu, a tu wiocha...

      Usuń
    3. Tak, brzydki, robisz wiochę.

      Usuń
    4. Wiocha jest na topieni w modzie wspolczesnie. :)))

      Usuń
  15. zdrowie, niech żyje zdrowie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo się cieszę!!! To już mogę spokojnie skupić się na wyjeździe! 😊

    OdpowiedzUsuń
  17. Cieszę się Rybeńko, kolejna cegiełka muru, który oddziela Cię od tego koszmaru :-D

    OdpowiedzUsuń
  18. Brawo, jak to trzeba mieć mocne serce na takie wizyty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem jaki odsetek pacjentów onkologicznych schodzi przedwcześnie na zawał:)

      Usuń
  19. Bardzo się cieszę! I gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  20. Brawo, Rybko! Cieszę się z Tobą. I dziekuje Wam dziewczyny za moce dla panny młodej. Podobno nie było źle. Tatuś się pojawił, ale nim zdążył na rozrabiać, posłuchał sugestii i zniknął.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jak dobrze!

      te pijackie klimaty sa mi niestety znane z dość bliska
      mało któa choroba tak przeraża jak uzależnienie
      jak chory nie chce wyzdrowieć :((

      Usuń
    2. Chyba córce kamień z serca spadl. Aż żal, że tak jest.

      Usuń
    3. straszny żal!!
      są miliony takich rodzin w Polsce:((

      Usuń
    4. Ja nawet nie znam tej dziewczyny osobiście. Ale jak pomyślę, co ja spotkalo, to wzbudza we mnie wiele uczuć.

      Usuń
    5. że też człowiek to taka ułomna istota
      :(

      Usuń
    6. Na szczęście nie miałam takich doświadczeń!

      Usuń
    7. ja za to mam szczęśliwą rękę do alkoholików
      mogę służyć za papierek lakmusowy
      jak sie jakiemuś chłopu podobam to na bank : pijak, narkoman albo Murzyn :p

      Usuń
    8. też paru świrów się we mnie kochało:p

      Usuń
    9. ale u mnie nikt inszy
      a Ty jednak na normalnego trafiłaś ;)

      Usuń
    10. a wiesz jak to skomentowały moje kochane siostry cioteczne?
      "trafło sie jak ślepej kurze ziarno " :PP

      Usuń
  21. o, fachowiec nie przyszedł
    szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żaluzja się nam zepsuła
      no i znalazłam takiego
      jednego
      i się nie zjawił na umówione spotkanie
      nie odbiera telefonu
      jest git

      Usuń
  22. się aż zalogowałam, żeby wyrazić swój podziw dla tak długiego posta ;)
    prawie w temacie, co nie ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buhahahaha!!
      trzeba przyznać, że nader w temacie
      to taki spontan był nieprzemyslany :p

      Usuń
    2. widzisz, można? można :PPP

      Usuń
    3. swoją drogą, nudna ta weryfikacja, mogliby obrazki zmienić np. na jakiś fajnych facetów ;P

      Usuń
    4. tylko gołych i zgadywanie- zaznacz tego z większym
      bicepsem :)

      Usuń
    5. Viki czyli Niki, jeśli dobrze widzę ?

      Usuń
    6. sama czasem nie wiem, jak się nazywam :P
      a Nike, to wiesz... symbol mojej niezależności, wolności i zwycięstwa

      Usuń
    7. dodałabym jeszcze różnorodność!

      Usuń
    8. o zdecydowanie - różnorodności i charyzmy ;)

      Usuń
    9. no dobra, i pobejanialności ;P

      Usuń
    10. generalnie wiele jeszcze możnaby rzec o viki miki:)))

      Usuń
    11. Twoje zalogowanie wywołało we mie wspomnienia:))

      Usuń
    12. u mnie też, nawet wpadłam do siebie na bloga :P

      Usuń
    13. a ten, za przeproszeniem, brak głowy, nie zawadza w codziennym zyciu ? ;))))

      Usuń
    14. duża, twarda dupa rekompensuje głowę ;P

      Usuń
    15. :DDDD

      a ja u Viki to najbarfdziej poczucie humoru lubiem!

      Usuń
    16. a jak się wqrfię to też mam wiele wdzięku :P

      Usuń
    17. no i masz skrzydła
      to jest coś !

      Usuń
    18. Odlotowa agentka ;P
      taki film moje dziecię oglądało, jak było młodsze :)
      repo, to nie skrzydło, ja pranie wieszam , ino wiatr pi. ekhem wieje i mi prześcieradło na brak głowy zawiewa

      Usuń
    19. no i , ekhm, z majtek też cosik wywiewa ;)

      Usuń
    20. repo! aż poszłam se w majteczki zajrzeć! Co Ty mi tu imputujesz, hę ?
      wystarczy, że inne brzydkie anonimy udają kobiety, ja nie muszę :P
      mnie naocznie zweryfikowano :)

      Usuń
    21. niby fotkę kiedyś widziałam
      na oko kobieta .....

      Usuń
  23. No! Dzien sie zakonczył dobrymi wieściami, tak czułam:)
    Moge iść spac ;)
    Kolorowych snow Rybka!

    OdpowiedzUsuń
  24. Kto tu tyle nagadal? ;)
    My kurcze sprzatamy pokoj mlodszej. Ile dupereli dzisiejsze dzieci gromadza! Jak to mialy latwo nasze babcie czy moze juz prababcie z jedna laleczka z galgankow. Z rozmarzeniem wyobrazam sobie jak jej kazali posprzatac pokoj a ona wtedy szla, poduszke na lozku przetrzepala i voila.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam plan przeglądu pokoju dzień po zakończeniu roku szkolnego
      chyba ciężarówkę muszę zamówić:p

      Usuń
    2. Pamietam to z mojego dziecinstwa; i ten komantarz dziecka na podworku zdziwionego ze tyle wywalamy: "po co wam tyle smieci?'. :PPP

      Usuń
  25. Intensywny dziś dzień miałam

    OdpowiedzUsuń
  26. No nieeee, żartujecie? Myślałam,że po takim miłym dniu będzie tutaj niezła impreza, wino będzie się lało szerokim strumieniem....A wy spać ??
    No,że Repo to wiadomo; ale reszta? Mela czytałam spałaś dwie godziny i co już znów w łóżku? U mnie jeszcze widno /no szaro się robi/ a tu już cisza nocna obowiązuje:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cze Ajda, skad nadajesz?

      Usuń
    2. Część Ajda :)
      Nie, nie jestem jeszcze w łóżku
      Ale juz po prysznicu ;)

      Usuń
    3. no a ja własnie czekam na imprezę !!!!

      Usuń
    4. Ze co???
      Przecież tobie zostało siedem minut!

      Usuń
    5. Ale oszczędnie z gadulstfem bo nie będzie komu nowego pisać.
      Zdechła ryba jestę
      czy raczej za-śnięta:pp

      Usuń
    6. subtelnie dajesz mi do zrozumienia
      żebym jednak poszła spać ?

      Usuń
    7. A ODKĄD TY TAKA OTWARTA NIBY ?

      Usuń
    8. Zaczyna się...
      Repo, do łóżka!!!!

      Usuń
  27. ja siem jusz potpinać nie mogem, za dużo komentaszy :P
    Loluś z DE nadajem:) Jusz dfa tygodnie jezdem i za dfa jadem do P. na czy dni :)
    Mela,ja czujem że Ty czekasz na podjum,ale Rypka śnięta wienc marne szanse :PP
    Repo zaskakujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nooo,poniekond tak;ale tak niezupełnie :p Mamy takie dwie skszynki z tforzywa i tam pakujemy,wrzucamy co mamy do zabrania i to od pierfszego dnia po pszyjeździe czasem. Zyjemy w szerokim roskroku a to caukiem niewygodne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty sie ciesz, ze tak mozesz sobie pakowac ile kcesz. Ja po ras pierwszy mam tak okropne limity bagazowe, bo po Europie podrozujemy wizz air i ich bagaz podreczny nawet z doplatom jest tak maly ze fszystkie nasze podreczne waliski som o kilka cm za duze. :/

      Usuń
  29. czasem chciałabym jak dama s torypkom tylko jechać;a my zafsze załadowani jak Romowie :p:p

    OdpowiedzUsuń