środa, 29 czerwca 2016

miałam go od zawsze

durszlaczek
nie pamiętam życia bez niego
ile przez niego przepłynęło wody zimnej i goracej!!

i pewnie słuzyłby nam jeszcze długo i serdecznie gdyby nie...

no właśnie
gdyby nie co?



swoja drogą malowniczy to był widok:)

oras od 8  kciuki za Gagowom Sis!


122 komentarze:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porto dla indyka raz!

      Usuń
    2. Wuasnie,drob ma pic porto???A my to co?
      Jabola?:-))))
      (pamiętam te nazwy :ppp-Kwiat jabloni-Patykiem pisane-Janosik:-)))

      Usuń
    3. bo wczoraj kciau i się nie doczekau:)

      Usuń
    4. Owocku,a pamietasz Rambo? :)

      Usuń
    5. a wiecie, że ja chyba może raz łyk polskiego wina miałam w ustach?

      Usuń
    6. Rybeńko to co wymienilysmy z Martkiem to najgorszy syf-sama siarka:ppppp to pilo sie w l.90....jak nie bylo kasy,a zebrala sie gromada fajnych ludzi:-)))To nie mialo za bardzo nic wspólnego z winem:-)ale procent miało i przepaskudny "smak":-)

      "Rambo"?Martku nie pamiętam ale jeszcze piliśmy jabola "Red",to by syf jakich mało :-))

      Usuń
    7. Rambo tez:)Bee.
      To byly czasy...
      Kumpela raz nawet zrobila sobie z tego wina grzanca:)Ja nie bylam w stanie przelknac cieplego.

      Usuń
    8. ja dopóki nie przyjechaliśmy tutaj to byłam jak AA
      :P

      Usuń
    9. no serio
      w ogóle nie piłam alkoholu, bo mi nie smakował
      a teraz na hasło - czerwone dobre wino dostaję spazmów z rozkoszy:)

      Usuń
    10. A u mnie w piwnicy jest czerwone -wytrawne i to z naszej winniczki,wczoraj monsz zlewał...Jak pachnialo-czerwonymi owocami i skosztowalam (pól łyżeczki)smak-taki leśny...oj gdybym mogla to wypiłabym calkiem sporo :-)
      Rybko,lubisz wina wytrawne?

      Usuń
  2. Dawno, dawno temu kolega tak załatwił sitko tzw. perlonowe cedząc skwarki ze smalcu.
    U koleżanki nie było prądu i świeca stała w niewłaściwym miejscu!
    Ale Twój durszlaczek?! Nie mam pojęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mialam taka mysl ze od jakiegos tłuszcZu:)))

      Usuń
    2. Po prostu chciałas zrobić zdjęcie w stylu Ani M., Więc go stopilas!

      Usuń
    3. Nigdy nie przyszło by mi do głowy konkurować z Ania M!;)

      Usuń
  3. Postawiłaś go Rybko przy kuchence,na której coś pichciłas i się artystycznie roztopił:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To twarda sztuka
      nie jeden wypadek i wpadkę przeżył

      Usuń
  4. Ten durszlak wygląda jakbyś go położyła bezpośrednio na palniku ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. A moze synus zaczal eksperymentowac w kuchni? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On cały czas eksperymentuje
      sprawdza np jak bardzo brudny talerz z resztkami da się wstawić do zmywarki:pp

      Usuń

  6. No jeszcze nikt nie utrafil

    nic to zresztą nie było spektakularnego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzałas czy da sie prąd rozrzedzić;)))
      Bo na słońce z racji jego braku raczej nie wystawilas

      Usuń
  7. Kciuki dla Siostry Gaguni !
    A durszlaczek stopił sie z miłości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Historia banalna ale straty dwie. Garnek i durszlak.
    Gotowałam makaron. Odlalam. Kluski wyłożyłam na talerze. A durszlak postawilam na garnku. Poszliśmy jeść. I zaalarmowal nas dziwny zapach. Garnek stał na kuchence niestety ciągle nie wyłączonej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech.....nie wygrałam:))))

      Usuń
    2. nie no, dałąś radę, stopił się w wyniku wysokiej temperatury:)))

      Usuń
    3. Ja tez racje miałam! Mówiłam że cedziłaś prąd!

      Usuń
    4. Ja tez trochem utrafifszy:-)

      Usuń
    5. oficjalnie informuję
      FSZYSCY WYGRALI:P

      Usuń
  9. na pewno stopił sie pod wpływem wysokiej temperatury:)))
    moze do piekarnika go włozyłaś:ppp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama niedawno włożyła plastikowa miskę do piekarnika
      Śmierdziało na całym osiedlu ;p

      Usuń
    2. a ten smród w dodatku jest toksyczny!

      Usuń
    3. Booossszzz, moja mama trucicielkom!!!!

      Usuń
  10. Jest bardzo bardzo dopsze !!!!!!
    :*************

    Dzienkujem :***

    OdpowiedzUsuń
  11. Rybko,a nie wiesz co u Misi?Może przegapiłam,ale w końcu nie wiem czy u Doriana wykryli ten powód ciągłego płaczu?..Wykluczyli zapalenie ucha -tyle wiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak ma na imię drugi chłopczyk, bom ciekawa ?

      Usuń
    2. Halo halo jestem wyszliśmy ze szpitala z rozpoznaniem kołki w końcu
      Od niedzieli z powodu upałów jestem na wsi bo tu jest czym oddychać ale wracamy jutro bo obsrane wesele mamy :((((

      Poza tym jakoś żyjemy choć pełne ręce roboty

      Na szczęście jest mama ,kuzynki etc

      Usuń
    3. Hej Misiu :*:-)
      Fajnie ze wyjechaliscie z betonowej dżungli,na wsi 1000 razy przyjemniej i dla chlopczykow lepiej.No i ta pomoc....super sprawa:-)))
      A musisz na to obsrane wesele iść?(Jezuuu jak ja nie cierpie wesel....)Zawsze możesz zgonić na slabe samopoczucie,zmęczenie itp
      Jak ma na imię drugi chłopczyk?
      Buziaki ekstra dla nich :*****

      Usuń
    4. Owocu to wesele brata miska , a misiek świadek .....

      Imiona chłopaków Filip i Dorian a wołamy fifi i dodo

      Moja teściowa szaleje przed tym weselem nie dosyć ze robię za kierowcę dla niej i teścia bo misiek jedzie z młodymi to mi jeszcze każe jej koleżanki wozić zbuntowałam sie w końcu no bo co to ma być

      Owocu a jak Ty die czujesz?

      Usuń
    5. fajne to Fifi i dodo:)

      mój maly mówił na dziadka Dodo:))

      Usuń
    6. Miśka, a oni nie maja prawa jazdy?

      Usuń
    7. Offszem maja ale maja starego gruchota ..... Ale to nie ma nawet co komentować .... Taki typ po prostu

      Usuń
    8. no tak, na takich szkoda nerw

      w te sobote to wesele?

      Usuń
    9. no cóż

      przynajmniej bedziesz juz to miala niedługo za sobą

      Usuń
    10. My na naszego też wolalismy Fifi jak był mały :))

      Usuń
    11. Misiu Dodo i Fifi :-))Fajnie :-)
      No tak,skoro to brat Miśka i Misiek świadek,to trochę ciulowo odmówić...Wspolczuję...w dodatku robic za kierowcę,to tez raczj nie jest relaksem dla Ciebie.Powinas przede wszystkim odpocząć....
      Ja czuje sie totalnie oslabiona w te upały myslałam ze zdechnę...w dodatku wtedy brzuch mnie dziwnie bolał.Po ochlodzeniu-odżylam,wzięłam się za sprzątanie,gotowanie -to znowu kręgosłup zaczął"krzyczeć".Dzisiaj byliśmy z menszem kupuc łóżeczko -najprostsze,materac pościel itp gadżety...Praktycznie wszystko juz mam.

      Usuń
    12. dzieciątko już całkiem spore, niech się nie rodzi za wcześnie, ale to miłe poczucie, że już wszystko musi byc dobrze:)

      Usuń
    13. Będzie!!!! Wszystkie kciukasy trzymamy żebyś spokojnie donosila i urodziła jak juz chłodniej będzie :-*

      Usuń
    14. Dzięki Dziefczynki :*******
      Drugie podejście,a mnie się wydaje ze juz nic nie pamiętam:-)stanę na rzęsach aby karmić swoim "mlykiem",przy Kogutku nie udalo się,może tym razem wyjdzie...

      Usuń
    15. Owocek, ja drugi raz rodziłam ledwo po dwóch latach od pierwszego
      WSZYSTKO było inaczej!!!
      nie trzeba na zapas się stresowac
      a pozytywne nastawienie do karmienia cyckiem to połowa sukcesu
      jestem pewna, że jeżeli nie spanikujesz, wykarmisz go:))

      pamiętaj, że pokarm się pjawia po kilku dniach, a w pierwszej dobie dziecko potrzebuje 10ml:)))
      wiele kobiet mysli godzinę po urodzeniu, że nie mają pokarmu, co jest oczywiste
      przystwiac, przystwiac i przystawwiac
      i nie stresować się:)

      Usuń
    16. Rybenka ma racje:)
      Owocku bez stresu.Dasz rade.
      Uwierz☺
      buziaki

      Usuń
    17. dobra położna może pomóć przystawiać na początku

      zresztą myślę, że już wszystko o tym przeczytałaś i teorię znasz:)

      Usuń
    18. Rybenko i Martku,dzięki za dobre słowo:*
      Macie rację,postaram sie jak najmniej stresować,nie jestem twarda babą (a szkoda)i szybko wątpię w swoje sily i możliwości ...ale akurat w tym przypadku"odrobilam lekcję"mam kapturki,gdyby byl nadal problem (mam płaskie brodawki-chyba tym wyznaniem nikogo nie zniesmaczylam ?:-??)mam też upatrzony laktator w razie "w"no i staram się pozytywnie myśleć.U nas jest b.dobry oddział ginek.-polożn.przychodzi pani-doradca laktacyjny i pomaga,tłumaczy.Moja koleżanka byla bardzo zadowolona.
      Rybko,wiem ze na pokarm musze poczekać,tym bardziej po c.c
      Dzięki :****

      Usuń
    19. o matko, nie da się chyba nikogo zniesmaczyc słowem BRDAWKA!;)

      poza tym płaskość to nie powinien byc problem
      dziecko przecież nie chwyta tego co wystaje, tylko własnie tę płaską otoczkę, to co wystaje tylko ma sikac mlekiem do buzi dzieciątka:)

      słuchaj rad madrej osoby, taki doradca wie najlepiej, i koniecznie, koniecznie, spokój i wiara w siebie :*

      Usuń
    20. da się zniesmaczyć
      jesli przypomnimy sobie skórne brodawki
      ohydne czasami ;p

      Usuń
  12. szkoda, że nie ma mecza, co ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda:(
      Ale juz jutro ogladanie zaplanowane.
      Syn chce ogladac z dziadkiem,bo tak fajnie kibicuje😀

      Usuń
    2. U mnie też jutro będzie strefa kibica!:)

      Usuń
  13. Dziwnie, że nie ma. Ale zbieramy siły na jutro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a potrzebne będą
      ciekawe, czy wzrośnie ilość zawałów?

      Usuń
    2. Mecz dopiero wieczorem,
      a ja poproszę o kciuki po 11

      Usuń
    3. Olga mam czas o 11 wiec bede i ja!

      Usuń
    4. a aj jutro o tej porze powinam siedzieć w samolocie
      o ile nie wybuchna mojego lotniska:/

      Usuń
    5. Dzięki :*
      gin i cytologia

      Usuń
    6. Ktoś jeszcze nie był na badaniach??
      Maruderzy niech wędrują do przychodni!
      Ja idę przodem :))
      Kto następny? :)

      Usuń
    7. ja mam wrażenie, ze mieszkam w przychodniach :pp
      ostatnio się nasz rodzinny mężowi skarżył, ze go zaniedbuję
      mąż mu na to - ale żona co chwila u jakiegoś lekarza w poczekalni siedzi :p

      Usuń
    8. :))
      ja ostatnio jakoś podobnie
      ale jak jutro załatwię i potem odbiorę wyniki, to będę miała chwilę spokoju

      Usuń
    9. jutro mój ukochany ginekolog
      pewnie i USG piersi i nie tylko będzie :)

      Usuń
    10. To masz dobrego gina że i usg piersi i nie tylko. To na pewno nie na NFZ

      Usuń
    11. Moj kolega, opisany ns blogu 😁
      Co może, to robi mi w szpitalu.
      Rybko, s Ty w jakichś obozach koncentracyjnych bylas ?

      Usuń
    12. Bo nssz lubelski Majdanek wart zwiedzenia 😁

      Usuń
    13. ja ciem przepraszam!!!!

      brfi, a potem obiad na Majdanku????

      Usuń
    14. To bylas blisko mnie:)

      Usuń
    15. to nastempnom razom do ciebie i do Klarki wstompiem:)

      Usuń
    16. Do mie tez juz niedaleko...hellloł

      Usuń
    17. Margo, Ty masz do mię niedaleo we w sierpniu!!
      HELLOOO!!!

      Usuń
    18. Heloł te które nie spiom ;))

      Usuń
    19. Hej:)
      Jak tam wakacje?☺

      Usuń
    20. Hej:))
      Fajnie :)
      Morze, plaża, las :)

      Usuń
    21. Pelen luz:)
      Chwilo trwaj☺

      Usuń
  14. wiecie co
    chiałoby się
    żeby zycie
    było łatwiejsze
    ale nie jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wiesz co?
      Chyba wazne,ze JEST

      Usuń
    2. do tego własnie doszłam w rozmowie trudnej:))))

      Usuń
  15. Ja w pełnej gotowości
    oczywiście na golasa i z fletem
    jak wygramy, to publikuję moje zdjęcie z kibicowania :p
    PS. u gina wszystko OK z wyjątkiem początków klimakterium ;)

    OdpowiedzUsuń