wtorek, 17 maja 2016

katastrofa w dobrym towarzystwie to może być komedia

kilka dni temu nocowaliśmy w pewnym hotelu w Ardenach
miał on bardzo dobre opinie w internecie
zwłaszcza restauracja tamże
postanowiliśmy zatem tam zjeść kolację
czworo dorosłych, dwoje dzieci
najpierw się okazało, że stolik będzie ok 20
na szczęście dzieci udało się nam napaść bez kolejki bo tak naprawdę usiedliśmy o 20 30
15 minut później przyszła pani zebrać zamówienie - kłopot w tym, że stolik był nie sprzątnięty, nie był nakryty, w dodatku nie dostaliśmy nawet menu
pani powiedziała ups, i dostaliśmy kartę dań
15 minut później zamówilismy
3 dorosłych zamówiło trzydaniowy obiad, ja tylko danie główne
25 minut czekania i wjechały zakąski, bardzo smaczne
tyle że w zestawie mojego męża miało być 9 ślimaków a wejszło na stół 6
mąż zapytał czy tak powinno być, pani poszła spytać i do dzisiaj nie wróciła:pp
już te przygody okołoobiadowe wprawiły nas w dobry humor, żeby się nie wkurzać, żartowaliśmy sobie, wesoło było coraz bardziej
tak około 20minut  po zjedzeniu zakąsek atmosfera gęstniała, bo drugich dań nie było widać ani ani
po pół godzinie padło hasło, żeby zamówić przez telefon pizze z dostawą do tej restauracji
po 45 minutach kolega przynisł wodę z samochodu, bo obawialiśmy się, że zamówienie wody zostanie zrealizowane przy śniadaniu
byliśmy głodni ale ubawieni po pachy, ludzie z innych stolików troszke dziwnie się na nas patrzyli, bo nic nie rozumieli, a na stoliku nie było alkoholu ( pod też nie :pp)

jakieś 55 minut po pierwszym daniu wjechało drugie
ale nie dla wszystkich
kelnerka przyszła do mnie i powiedziała coś w rodzaju - ponieważ pani nie zamówiła zestawu to zapomnieliśmy pani zrobic jedzenie, czy poczeka pani jeszcze 5 minut?

to mnie przerosło, taka głupawka mnie ogarnęła, że nie byłam w stanie wydusic z siebie tego oui :DDD

tak oto juz dwie godziny po tym, jak usiadłam przy stoliku w restauracji mogłam zacząć jeść

hotel nie dostanie chyba od nas dobrej opinii

ale co się naśmialiśmy, to nasze:))))



no i na życzenie ludu



tę torebeczke kupiłam w Telawiwie
mieści komórkę
i kartę bankomatową:))






193 komentarze:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka piękna katastrofa! :))
    A torebka to chyba bardziej etui na komórkę ;)
    Ale pikna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Powtórzę za Olgą-pikna torebeczka :-)szkoda,ze taka mini.
    Tak,to czekanie...myślałam,ze tylko jest wpisane w klimaty chorwackie:-)Chociaż,zdecydowanie Rybko przodujesz,tak dluuuugoooo nigdy nie czekałam:-)
    W dodatku Cię "olali"a tam jakieś jedno danie,weź przestań,to tak jabys nic nie zamówila :D
    Humory Was nie opuszczały,to najważniejsze:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Top tacy znajomi że przy nich nie ma szansy na powagę. boję się co by było na moim pogrzebie. Chyba oni by się zaraz z czegoś zaczęli śmiać. A moja trumna trzasc:pp

      Usuń
    2. Nie martw sie, wypija na Twoje zdrowie w mysl: umarl krol, niech zyje krol!
      Jest tez powiedzenie dla niecierpliwych: No, mozna czekac godzine, dwie ale nie piec minut. Czekaliscie, umilaliscie sobie wzajemnie czas oczekiwania smichami i chichami to nie ma sie co dziwic, ze wyszkolona obsluga nie chciala wam przeszkadzac jakimis swoimi wytworami kulinarnemu. Pysk sie ma albo do jedzenia, albo do smichu. Obsluga wie czym moze grozic smiech w nieodpowiednim momencie. Kto pokryje skutki wyrzadzone smiechem, kto zaplaci rachunek?

      Usuń
    3. Ha, ha, ha..., brzydki ma racje. Mundek

      Usuń
  4. My kiedyś tak długo czekali na pizze że kolega w końcu zapytał czy mąkę sami mielą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My chcieliśmy im pomóc kurczaka z piór obrać:pp

      Usuń
    2. A może kurczaki jeszcze rosły?

      Usuń
    3. to bardzo prawdopodobne!

      Usuń
  5. No coz, chyba pora, zeby Michelin ze dwie gwiazdki odebral, moze sie obudza... :)))
    Torebeczka dla mnie zupelnie nieprzydatna, prezerwatyw nie uzywam. :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No sama pójdę I im te gwiazdki pozrywam jak tylko znajdę:pp

      Usuń
  6. Ha ha ha :D
    Niezły numer!
    Dobrze mieć wielgie poczucie humoru i wyjąć z torepki wtedy kiedy czeba!
    A torebka wygląda na dużą!

    P.S. Wypowiedziałam się w temacie po wczorajszym ostrzezeniu! :))
    Dobrego dnia wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaraz miszcz....
      na sto komenci jeden na temat
      to każdy potrafi ;p

      Usuń
    2. A widziała wczoraj w drugim jak odkeciaua?? :pp

      Usuń
    3. widziaua
      Po Gaguni to siem spodziewauam
      ale żeby Mela ???????

      Usuń
    4. nie wiem, jak można się spodziewać, że ktos czyta, ZWŁASZCZA drugi post :PP

      Usuń
    5. ja czytam ;p
      nawet trzeci
      a czwarty w szczególności :))

      Usuń
    6. Olga Ty to co innego ;)
      Można powiedzieć że ty musisz czytać!
      żeby wiedzieć z jakimi trunkami wjechać ;pp

      Usuń
    7. Mela! W punkt!
      Nastroje trza odczytać
      nie ma to tamto ;)))))

      Usuń
    8. ;)))
      Spisujesz się wzorowo :)

      Usuń
  7. takimi recenzjami to Ty nie zarobisz na blogu :D
    a może przeczytają i w ramach przeprosin zaproszą na weekend?
    a te trzy ślimaki to może uciekły z talerza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po lawinie negatywnych recenzji u Rybki zaczną jej za pozytywne płacić potrojną stawkę :)

      Usuń
    2. Poszliśmy rano do lasu na poszukiwania ślimaków. Ale bez powodzenia:pp

      Usuń
    3. Ja generalnie do zarabiania pieniędzy się nie nadaje. Teraz chcę sprzedać naprawdę dobry samochód. To odzywają się tylko wariaci albo oszuści:pp

      Usuń
    4. napisz o nim post a zobaczysz :p

      Usuń
    5. Dojdą jeszcze ANONIMY co każą mi się wstydzić że w ogóle mam samochód:pp

      Usuń
    6. i że jadacie ślimaki
      a nie smalec !

      Usuń
    7. smalec też jadamy!!

      uwielbiam slimaki, i miałąm żal, że małż dostał tylko 6, jakby dostał obiecane 9 to by się podzielił :pp

      Usuń
    8. A ja bylam w Ikei i zamiast smiechu zaczelo mi burczec w brzuchu (a moze ze smiechu nie z glodu). Poszlismy do ichniejszej restaurant (bez gwiazdek czyli bez dzieci) na ich slynne pulpeciki. Mozna zamowic 10,15 (slinka mi leciala choc nie wiem czy tam slimakow, tych wam brakujacych, nie bedzie w salacie SWIEZEJ) i poprosilam normalnie o 5 pulpecikow bez sosu i dwa ziemniaczki mlode. Podano mi na glebokim talerzu ze sliniaczkiem jako porcje dziecieca. Zjadlam bo przeciez slimaczyc sie bez powodu nie bede! Ani obrazac za niestosownosc sliniaczka ... na szyi.

      Usuń
    9. taki śliniaczek to nawet wzruszający jest:p

      Usuń
    10. Szczegolnie jak sie juz na szyi ma koronkowy szalik i zloty rodowy naszyjnik (zalozony do Ikei!!!)

      Usuń
    11. gdzieś trzeba te klejnoty wszak przewietrzać:)

      Usuń
  8. Rybko,jak czlowiek glodny to zly;)
    Dobrze,ze mieliscie swietne towarzystwo i podeszliscie do sytuacji na wesolo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbysmy byli sami, to mąż by pokąsał wszystkie kelnerki i kucharki:P

      Usuń
  9. Rybko, czy można trochę prywaty w zbożnym celu, najwyżej skasujesz ( każdy to pisze :p )
    Z inicjatywy blogerki Agaty Komorowskiej http://agatakomorowska.pl/ powstała na fb grupa " Z miłości do inności ", należą do niej ludzie z niepełnosprawnymi dziećmi i wszyscy, którzy mogliby nieodpłatnie tych rodziców na chwilkę wyręczyć, żeby mama mogła sobie pójść do fryzjera albo po prostu się zdrzemnąć.Jesli ktoś jest w potrzebie lub chce podarować swój czas- zapraszamy !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To moim zdaniem świetna inicjatywa!
      Były już próby zaszczepienia na gruncie polskim "banków czasu" i wiem, że w niektórych miejscowościach świetnie działają

      Usuń
    2. ja słyne z tego, że nie lubie takich akcji :pp

      jak mi przypomnisz to po niedzieli napisze o tym posta:)

      Usuń
    3. Wiele z tych kobiet nie umie zawalczyć, inne są całkowicie bezradne, tak samo jak ojcowie dzieci niepełnosprawnych. Jeden z nich gdy starał się o głupią kartę parkingową mówił mi ze łzami w oczach - przecież my nie mamy jak chodzić za tymi zaświadczeniami, żona jest cały czas przy dzieciach a ja muszę na nich pracować, zrozumcie to! W powiatowych ośrodkach pomocy rodzinie można się starać uzyskać pomoc, wyjazd na turnus rehabilitacyjny raz w roku (tam przynajmniej matka nie musi gotować i sprzątać) ale nie ma kto za tym chodzić, nie ma kto zostać przy dziecku by to wszystko załatwiać.

      Usuń
    4. jakie tu jest pole do popisu dla Dobrej zmiany!!!
      tyle że najpierw się zbuduje pomniki i ponarzeka na to, jak okropni byli poprzednicy
      żeby im to cała adencję nie zajęło...

      Usuń
    5. a urzędnicy mają podły zwyczaj odwlekać każdą sprawę tłumacząc, że ustawowo jest 30 dni na odpowiedź. 30 dni dla urzędnika za biurkiem jest całkiem innym czasem niż dla matki noszącej dziecko na plecach, która złożyła wniosek o dofinansowanie na przebudowę podjazdu.Rybenko nie gniewasz się że Ci się tak panoszę na blogu? Ja się tu czuję bezpieczniej niż u siebie, taki paradoks.

      Usuń
    6. do czasu, takie różne oszołomione anonimy tylko fruwaja po blogach szukając zaczepki, wredoty jedne

      przecież my sobie tutaj grzecznie rozmawiamy o trudnych sprawach

      a urzędnicy są tacy, bo tak to wszystko skostniało i nie ma mądrego, który by postawił petenta w roli głownej a urzędnika w usługowej, jak powinno być
      i zabija się empatię w urzędniku, nowy się nie przebije z entuzjastycznym podejściem
      niestety

      Usuń
    7. dlatego bardzo popieram takie inicjatywy, bo one sprzyjają tworzeniu społeczeństwa obywatelskiego,
      a im więcej ich będzie, tym bardziej budzić się będą nieempatyczni urzędnicy
      mam nadzieję!

      Usuń
  10. Podziwiam Cię rybciu i Twoich znajomych. Ja jestem zawsze grzeczna i miła, jako klient, lubię chwalić, gdy jestem dobrze obsłużona, ale w knajpie jestem wymagająca. Jeśli jest ok, to chwalę i daję napiwki, ale gdy jest tak jak opisałaś, a zdarzyło mi się coś takiego wiele razy, to wstępuje we mnie upiór :PPP Nie toleruję takich sytuacji i dostałoby się im ode mnie:) No chyba, że ci znajomi mieliby jakieś magiczne moce;)
    ślimaki uwielbiam, auto chętnie odkupię, ale jeśli jest bardzo zły i tani :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ślimak był zły, ale tani chyba nie
      o aucie nic mi nie wiadomo

      Usuń
    2. auto jest dobre i warte swojej ceny

      viki, znajomi naprawde mają moce
      mogliśmy sobie zepsuc wieczór awanturując się, a tak będziemy wspominać szalony śmieszny woeczór
      o napiwku nie było mowy, cos tam nam nawet obnizono w rachunku, na butelkę wina by wystarczyło:P

      Usuń
    3. Napisz na blogu ogłoszenie o sprzedaży auta. Może któraś się skusi? Wszak ruch tu spory.

      Usuń
  11. Skoro Zosia zawiesiła bloga udalam sie na poszukiwanie podobnej lektury i...znalazłam !!!!
    Maja Bohosiewicz w ciąży i jej blog prenatalno-parentingowy majkapolka.pl, cudenko po prostu !!!!
    Zdobyła mnie stwierdzeniem : najważniejsze jest niewidoczne dla oczu ;)( w poście o ćwiczeniach w ciąży ze sztangą )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to znaczy z niewidoczna sztangą ćwiczyła??

      Usuń
    2. wyobraź sobie, że z widoczną sztangą i widocznym brzuchem !

      Usuń
    3. eeee, Paint był w robocie ;PPP

      Usuń
    4. uff, ulżyło mi !
      to może i ja sobię takie ze sztangą spaintuję ?

      Usuń
    5. A to stwierdzenie: najwazniejsze jest niewidoczne dla oczu, to cytat z Malego Ksiecia. Piekne!
      Tu tez czytam o takiej cwiczacej w zaawansowanej ciazy i twierdzenie, ze ciaza to przeciez nie choroba. OKo nie oczow.

      Usuń
    6. to była sztanga ze styropianu :)

      Usuń
    7. cytat piekny, ale w ustach kobiety obsesyjnie dbającej o wygląd jakiś taki...niestosowny :p

      Usuń
    8. oczywiście, że ciąża to nie choroba, niemniej pracy z paletami w Biedrze raczej bym nie poleciła

      Usuń
    9. kiedys Mariola Bojarska wyznała, że absolutnie nie rozumie kobiet, któe za wszelką cenę chcą zachować młodość
      nastepnie wyznała, że ćwiczy 8 godzin dziennie:PPPP

      Usuń
    10. " ja też nie rozumiem takich kobiet " powiedziała Kasia Żyrafa i chciała z pogardą zmarszczyć brwi, ale botoks jej na to nie pozwolił

      Usuń
    11. Ust tez nie musiala wydymac bo botoks to juz zrobil. :)

      Usuń
    12. ust się nie wypycha botoksem, bałwanki śnieżne, tylko kwasem hialuronowym!! :)

      A Bojarskiej wyszło prawie jak Kate moss która oświadczyła, że je normalnie, a nawet dużo, po czy zemdlała z głodu i musiało ją pogotowie zabrać :) :)

      Usuń
    13. ALusia wyczuwam pokrewnego znawcę :p

      Usuń
    14. Rybko, nie...tylko kwas !

      Usuń
    15. Ale botoks latwiej zapamietac a kwasy mozna pomylic.
      :D balwanek sniezny? :D Hialuraaaa!

      Usuń
  12. dzień dobry, dziefczynki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. posta czytałąś??:p
      i coś długo odsypiałaś :p

      Usuń
    2. ja ZAFSZE czytam :)))

      spauam, bo siem sproszkowauam :p

      Usuń
    3. chybabym awanturkie zrobiua ( na temat)

      Usuń
    4. i potem musiałabyś się podwujnie proszkować:p

      Usuń
    5. czasuabym dżwiami !!! :ppp

      Usuń
    6. ale ja kciauam się tam tez przespać!:p

      Usuń
  13. Gesslerowa to by dopiero rzucała talerzami :)) grunt to dystans , ale rachunku bym chyba nie płaciła za taką obsługe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jednak trzeba było zapłacć
      ale 15% mniej się udało

      dobrze, że nie doliczyli za kabaret:pp

      Usuń
    2. no to się i tak znaleźli... u nas przy podobnej historii nie było mowy o rabacie. W dodatku jak chłopaki pisali negatywne recenzje na gastronautach to one znikały w ciągu pół godziny!!! jedna w drugą!!

      Usuń
    3. na szczęście na booking.com nie da się zniknąć komentarza!

      Usuń
    4. oni, biedaki, chyba sądzili, że gastronauci to niezależny, obiektywny portal....

      Usuń
    5. skandal ... to jest jawne zaniedbanie obsługi, a klient nie otrzymał produktu końcowego , gruby powód do skargi oraz odmowy uiszczenia zapłaty .... tu w Wwie na ten przykład knajpy sie staraja , mój ex (o ktorym rzadko sie wyrazam dobrze) np wiele razy robił szope w restauracji czasem przeginał ale za każdym razem gdzie miało miejsce jawne niedociągnięcie lub próba nabijania nas w balona od razu prosił szefostwo rzucał paragrafami etc i kończyło sie nie raz że porządna kolacje mieliśmy za free
      Oczywiscie nie podzielam postawy tzw dopieprzania sie o wszystko ale nie można też się dawać robic w konia ... człowiek głodny człowiek zły wszakże :)

      Usuń
    6. a ja ogólnie niestety przyciagam takie przygody , ostatnio bylismy z Miskiem w jednej takiej meksykanskiej knajpie na Nowym Swiecie wiec samo centrum , nowa kelnerka nas obslugiwala widac bylo ze dzewcze kompletnie zielone to i kompletnie zapomniala o naszym zamowieniu , posiedzielsimy 40 min przy wodzie i wyszlismy w koncu jak sie okazalo ze zamowienie popadlo w niebyt , no ale bez scen bo mi szkoda sie zrobilo dziewczęcia :)

      Usuń
    7. Warszawa jest przepeniona modymi dziewczontkami bez najmniejszej wiedzy o kelnerowaniu, ale to wina wlaciciela, chce tanio zatrudnia to ma.
      A poniewa naród mao bywa to te dziewczátka czasem nigdy w zyciu nie byy w restauracji.

      Usuń
    8. tak własnie jest , kurde u nas na osiedlu znow nie ma wody nie wiadomo kiedy naprawia ... a ja jutro do dermatologa mam isc ....nożesz qrrrrrr

      Usuń
    9. O! Dermatolog! super!

      Usuń
    10. Bardzo dobrze!
      rzadko kiedy zmiana okazuje sie problematyczna

      a pomysl o tych, co jednak nie poszli, a mieli noc grożnego

      Usuń
    11. ja wiem pomyslalam ze teraz latwiej sie mi wybrac niz potem a i tak co ma byc ... wiec lepiej.....no ale i tak sie boje ....troche

      Usuń
    12. I dobrze zrobiłaś, skoro bedziesz spokojniejsza! Dzieci tez nie bede sie stresowac przy okazji. Mądra dziewczynka! Trzymaj sie cieplo:-)

      Usuń
    13. lepiej sie trochę pobać na zapas niz po fakcie gorzko żałować

      Usuń
    14. Misiu i sluszna decyzja, dermatolog rozwieje na pewno Twoje wątpliwości,a Ty będziesz spokojniejsza.
      Odnośnie wody,u nas jest awaria i do jutra nie ma cieplej...wiec sobie grzejemy w baniaku do mycia się i do mycia garów,troche kicha...
      Przynajmniej jest zimna,a Ty w ogóle nie masz :(

      Usuń
    15. no u nas nie ma w ogole ... co roku to samo ...stolica eeeeeeech

      Usuń
    16. masz trochę wód
      płodowych :pp

      Usuń
  14. A mnie zaimponował mąż pani Bogumiły, który orzekł, że jego zona jest najpiekniejsza kobietą w Polsce .
    Panie Krzysztofie chapeaux bas !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież móią, że miłość zaślepia!

      Usuń
    2. jakoś moich facetów nie zaślepiała.....
      CZY SUGERUJESZ, RYBKO, ŻE ŻADEN Z NICH MIĘ NIE KOCHAŁ ?????!!!!!!!

      Usuń
    3. sugeruję, że są tacy, że majom ograniczonom umiejentność kochania
      jakby nie mieli, kochali by na zabuj!

      Usuń
    4. to wyjasnienie mię satysfakcjonuje :D

      Usuń
    5. Morten przecież Cie kocha :pp

      Usuń
  15. apropos obsługi klijenta
    zamóiłam taksówkę na jutro rano, przez internet
    przed chwilą zadzwoniła pani i mnie dosłownie opierdzieliła, że nie wpisałam nr domu w zamówieniu
    kajałam się jak mała dziewczynka
    pani z 5 razy powtarzała, że postapiłam bardzo nieładnie :pp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mogłaś!
      no jak!?! :ppp

      Usuń
    2. karę dać !!!
      na piechotę za taksówką !

      Usuń
    3. ale chamstfo !
      czaśnij dżwiami taksufki :p

      Usuń
    4. ale jak wtedy na łono polecé?????

      Usuń
    5. no to Cię bardzo zaskoczyła, ze się dałaś tak opierniczyć :) :)

      Usuń
    6. eee, w Lux jestem przyzwyczajona
      przecież to mnie zalezy na tej takksóce jutro, c'nie?

      Usuń
    7. Rybeńko i bendziesz u syny ?

      Usuń
    8. wrencz naprzecifko, syna będzie u mie:))

      Usuń
    9. szkoda, bo wizytujem to miasto f łykent

      Usuń
    10. to szkoda wyjontkowa, odwiedzasz nie to mistaeczko!

      Usuń
    11. a ja siem cieszem :)))

      Usuń
    12. no w małym ciężko się anonimowo awanturować :)

      Usuń
  16. No przecież tak trzeba było zrobić:
    posprzątać, zamówić, zapłacić i w ukłonach z dobrze pozostawioną recenzją wyjść ;) a i o napiwku nie zapomnieć , hahaha

    a z taksówką jak mogłaś Rybeńko tak narażać panią i pana na stres. Przecież stres zabija. Co Ty tego nie wiesz??? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że o sprzątaniu też pomyslelismy??

      w sumioe siedzieliśmy w knajpie 3,5 godziny :ppp

      no pani ewidentnie narazona i urażona :ppp

      Usuń
    2. dawno temy w schronisku na Gasienicowej wylala mi sie fasola po bretońsku..talerz wypadł ze zgrabiałych rak. Dostałam szmatę i NAKAZ sprzątnięcia, po fakcie spytałam, gdzie mogę umyć ręce ( toaleta zamknięta ) , a pani na to : wody nie ma !Cóż było robić, śmierdzące ścierą łapki włożyłam w rękawice i głodna sunęłam w dół do Zakopca.

      Usuń
    3. ooo, panie bufetowe miały niezwykła charyzmę!!! :)

      Usuń
  17. ślimaki były super szybkie i myk myk pouciekały zanim się obejrzeli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ten wątek silnie się przewijał przy stole, dlatego rżeliśmy jak barany :D

      Usuń
    2. dobrze, że mieliście głupawkę :)

      Usuń
    3. straszną!
      aż dziw, że nikt nas nie uciszał
      fat, że prawdopodobnie przyniosłoby to odwrotny skutek:DD

      Usuń
    4. może ratowało nas , ze nikt nic nie pił :pp

      Usuń
    5. nie upominali w obawie, ze jak się skończycie śmiać, to zaczniecie pieniaczyć :) :)

      Usuń
  18. Rybko, zdecydowanie narażasz się ostatnio obsłudze! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba polecę do Polski i sobie podbuduje to czy owo :p

      Usuń
    2. to idę się pakować:)))

      Usuń
    3. a ja wuaśnie w Polsce jezdem i sobie to i owo podbudofujem,a nafet pod wielgim wpływem Zarafy pojszłam siem odmołodzić :PP Nie,nie botoks /to otpada/ ale laser frakcyjny- Repo miauaś? Trochem bolało, teras pulsuje i pali, za miesiąc się ma skurczyć (mój wuasny kolagen) a potem to już wrucom lata liceum :PPP

      Usuń
    4. Oj, Ajda,ale bedziesz laseczka licealna! Chlopy beda sie na ulicy za Tobom ogladac:-) Ino pozazdroscic!

      Usuń
    5. Mela, a Ty mialas spac, a skaczesz po blogach i inwigilujesz:-)))

      Usuń
    6. No prosze, a gdzie to sie Mela wyslala??? Zamiast pierwszego L ma byc P czy R??? ha ha ha

      Usuń
    7. może też do Polski się wysłała??
      niee, ona tam mieszka
      może na wcześniejszom emeryture!?

      Usuń
    8. Ajda a na razie nie straszysz przypadkiem??

      Usuń
    9. Rybko, nie dajom emerytury po sześciu latach pracy!!!!
      Chyba! ;p

      Usuń
    10. a powinnni!
      Prezydent obiecał chyba!! :p

      Usuń
    11. Jak obiecał to na pewno nic z tego! ;p

      Usuń
    12. Ajda, miałam na szyjkę , boli ;)

      Usuń
    13. Mela, po 6 to wątpie, po 36 to tak:) Chyba ze prezydent da Ci specjalnie, te emeryture wczesna da...
      Repo, jaką szyjke???

      Usuń
    14. Mela pewnie by jednak nie chciała
      ona kocha te robote!!

      Usuń
    15. Nie kce emerytury
      Kocham mojom robotę! :D
      Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia! :DDD
      I trwa to do dziś
      Jest parę rzeczy, które mi się nie podobajom (bezsensowne wypełnianie wielu papierów) no ale cóż
      Czeba było te robotę z dobrodziejstwem inwentarza ;p

      Usuń
    16. Rybciu, ja tez kochalam i to baaaardzo, ale przyszedl czas, ze mialam dosc...

      Usuń
    17. Mela, ja tez zawsze o tej robocie marzylam i kochalam ją od pierwszego "obejrzenia". Kiedys mi uczen napisal, ze Zbyszko zakochal sie w Danusce od 1.obejrzenia:-))) To byla moja pasja, no ale byla...

      Usuń
    18. bo to piekny zawód, spotkałam w życiu wielu zapaleńców:)

      Usuń
    19. Iza bo ty chyba pracowalas że starszymi dziećmi
      A najfajniej jest z maluchami! ;pp
      Nie chcialabym pracować ze starszymi dzieciakami
      Moje miejsce jest w klasach 0-3 :D

      Usuń
    20. Iza, Fraxel na szyjkę
      przeciwzwisowo i przeciwzmarszczkowo

      Usuń
  19. Rybka, jak dobre towarzystwo, to nawet niestraszne te rozłażące sie ślimaki i jest powod do smiechu i dobrej zabawy:-)))
    Jak tam pakowanie, bo ja nigdy nie wiem, co spakowac:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem
      cieszę się że lecę normalnymi liniamii i mogę 45 kiluf wzionć :pp

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. A jak pic to nic!

      Usuń
    2. i obglondam film katastroficzny !






      Usuń
    3. Ktury?
      i czy bendzie mozna się śmiac??

      Usuń
    4. kcesz siem śmiać s luckich tragedyj ?

      tele 5

      Usuń
    5. nieeee, nie będę sięśmić, oceny fantastyczne, 3,3/10 :PPPPPP

      ja paczam znowu na "w sieci zła"
      relaksujem siem :pp

      Usuń
    6. teras okrutna chaua, ale mosze siem roswinie... :ppp

      Usuń
    7. nie liczyłąbym na to!
      ocena na filwebie 3,3 to jak 1% alkoholu w tekili :ppp

      Usuń
    8. zastanawiam siem, jak tom dziurem srobiuam ? :p

      Usuń
  21. Dzien dobry! Zjadlo mi komcia jak tego dziewiontego slimaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako siudmego usmego I dziewiontego!

      Usuń
    2. moze oni w tej kuchni zamiast gotowac prowadzili slectfo. :P

      Usuń
    3. my raczej posądzalismy ich o slow foood
      very very, very slooooow....
      takie ślimaczy w tempie :pp

      Usuń
  22. pewna impreza rodzinna w knajpce, wiencej nas byuo :) na przystawkie też ślimaki, które bardzo zasmakowały mojej 4/5 letniej bratanicy :D domówiła sobie jeszcze :D Ponieważ obsługa była sprawniejsza, w międzyczasie podano obiad i nawet deser... przyszedł kelner z tymi ślimakami i się pyta, komu... a ja mówę "tam, do tych lodów" :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to długo te ślimaki dorabiali :pppp

      Usuń
    2. nie wiem, zamówienie było na wszystko od razu
      ja prawde muwionc nie lubie jak mi podajom wszystko od razu
      niech sie ułoży zupa, zapale, bekne... :p juz sie nauczyłam, ze należy zaznaczyc, ze kawe to wypijemy PO obiedzie, bo czasem przyniosom przed zupom :p

      Usuń
    3. no żartujesz??
      jak to wszystko naraz!!!

      ja dla odmiany lubie kawę z deserem, znaczy lubiłam
      a łone zawsze kawę PO deserach!

      Usuń
    4. nooo niestety, czasem czekasz puu godziny i potem podstawiawiom wszystko, dobsze ze bes rachunku :P

      Usuń
    5. aaaa, jak bes rachunku to zupełnie insza inszość!!

      Usuń
    6. rachunek po kawie! :p

      Usuń
    7. to niedobrze, jesli tom kawem dajom przed zupom!!

      Usuń
    8. nawet te ślimaki mogo sie nie wśliznonc :p

      Usuń
    9. ja widzę, że sprawa jest poważna
      a fszystkiemu winne ślimaki :ppp

      Usuń
    10. a ja to proszę fszystko naraz
      i tak się wymiesza
      poza tym najbardziej to lubię jeśc jak za Piasta
      łyżką z michy

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Ohohojohohphohohphphohohohohojohohphohohoh
      Oho
      Ho!

      Usuń
    2. to chyba z jakiegoś pornosa1

      Usuń
  24. Rybeńko, czy mam Ci zapodać temat drugiego posta ? :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bez znaczenia
      zamiejszcze i tak zdjecie od michaliny :ppp

      Usuń