poniedziałek, 21 stycznia 2013

Kartka na Dzień Babci

Miałam wtedy z osiem lat. Zbliżał się Dzień Babci i rodzice mi przypomnieli, że czas napisać i wysłać laurkę.

Pamietacie w ogóle laurki?
Czy istnieje jeszcze takie coś ?

W każdym razie postanowiłam narysować coś najpiękniejszego co potrafię . A ponieważ mój starszy Brat nauczył mnie właśnie rysować rzeczy w perspektywie, więc użycie tej właśnie umiejętności wydawało mi się jak najbardziej na miejscu.
Jako przykład Brat dał mi grób i krzyż , jako kształty prostokątne i łatwe do narysowania w trzecim wymiarze.
Czy muszę dodawać, że właśnie groby w trójwymiarze narysowałam Babciom na stronie głównej Laurki?
Rodzice prawie wpadli w histerię, a ja wiele lat nie mogla im wybaczyć , że nie pozwolili mi na wysłanie takich ślicznych oznak miłości do Babć.

Wszystkim Babciom życzę żeby miały takie ciepłe miejsce w sercach swoich wnuków jak moja babcia Pela.

175 komentarzy:

  1. pierwsza!!!
    też chcialabym być taką babcią Pelą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jako dziecko rysowałam laurki, mogłam godzinami rysować i obdarowywałam nimi wszystkich znajomych

      Usuń
    2. Ale czy mi sie wydaje czy to slowo juz wyszlo z uzycia>
      Moze Ruda cos wie?

      Usuń
    3. Ja nie wiem jak teraz moje dziecko kiedyś rysowało, ale to było dawno temu teraz chyba nie jestem na bieżąco

      Usuń
    4. no fakt, my mozemy nie byc na biezaco po prostu

      Usuń
    5. laurki jak najbardziej na miejscu ciongle som. moja Młoda dziś ze szkoły przytargała jednom, na szczęście bez krzyża i grobów, drugom będziemy robić w domu.

      Usuń
  2. Ja pamiętam jak rysowałam groby w zeszycie do religii. Też takie trójwymiarowe. I kominy na domkach lubiłam takie właśnie.
    Mówisz, że już nikt laurek nie teges? Eeee chyba nie jest tak źle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem wlasnie
      dawno nie slyszalam tego slowa
      zaraz nawiarze kontakt z mloda matkom, ona powinna wiedziec

      rzeczywiscie kominy tez sie fajnie rysowalo :P

      Usuń
    2. Kominy z dymem obowiązkowo.
      Mój chrześniak ma niecałe 1,5 roku i jeszcze nie interesujom go kredki, ale ciocia zadba, by laurki były. Również z okazji dnia cioci.

      Usuń
    3. Zadbam o to, by Tomaszko wierzył, że jest. Muszem pomyśleć nad dobrom datom. Powiem mu, że wówczas daje się laurki i kupony totolotka.

      Usuń
    4. wazne zeby byl daleko od swiat i wakacji, zeby mial kase na prezenty

      Usuń
    5. O. To zaraz po jego urodzinach - wtedy bedzie bogaty.

      Usuń
    6. alucha- Ty interesowna babo !! :)))

      Usuń
  3. U mnie przepytałam dziewczyny dzieci rysują na 3 młode matki wszystkie ich dzieci rysują laurki więc jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ufff
      juz sie martwilam
      a tak, niech tradycja trwa!!

      Usuń
    2. jako .. ekhem.. muoda matka oznajmiam : laurki istniejom ;P
      Mysza narysowała laurkę i wręczyła wczoraj babci :)
      Dobrego dnia Dziewczyny :)

      rybeńko, absolutnie urzekła mnie Twoja historia ! :)))

      Usuń
    3. uspokojonam w sprawie laurek
      viki, a patrzylas, co narysowala?

      Usuń
    4. kfiatka i moc serduszek i gwiazdek:)
      niestety (???) grobów w perspektywie jeszcze nie potrafi :P

      Usuń
    5. nie ucz!
      niech zostanie przy kfiatkach i pszczolkach

      Usuń
    6. muszem mojemu synu powiedzieć, coby zrobił tesz lałurkem dla Babci- niech siem pomenczy...
      gaga

      Usuń
    7. Gaga to ile Twój syn ma lat ?

      Usuń
    8. im starszy, tym bardziej się pomęczy ;)

      Usuń
  4. bosze...ja nienormalna jakaś...bo się tak szczerze uśmiałam z Twojego rysunkowego pomysłu:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo to i smieszne jest
      ale dopiero teraz rozumiem rodzicow, jak wyobrazam sobie babcie moich dzieci, ktora by dostala od swoich wnukow kartke z grobem jako tematem glownym...

      Usuń
    2. a, ja też rozumiem i chyba bym się nie ucieszyła, gdybym taka dostała

      Usuń
  5. ja mam tony laurek od Córci,sama też robiłam babciom,dziadkom,ciociom no wszystkim :-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też mam sporo laurek - niektóre nawet z brokatem...
    A historia przednia, dobrze mieć takie w zanadrzu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja zrezygnowałam z laurek od czasu, kiedy Młody zainspirowany jakąś grą komputerową starannie rozrysował różne rodzaje broni :)
    Za to zawsze można liczyć na córę brata- dziewczynki są bardziej uduchowione ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miały Babcie pociechę z Ciebie.
    Czy wyjaśniłaś im, dlaczego nie dostały efektu Twojej pracy....?

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy Rybcia nie ma dziś Ostatniej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba jeszcze pare dni...
      gaga

      Usuń
    2. ano :)
      zmyliło mnie, że dziś milczy :)

      Usuń
    3. poproszem nagrodem:P
      gaga


      zaraz wychodzem z pracy
      jak siem nie odezwe do 19:00, to proszem wysłać ekipem posukiwawczom

      Usuń
    4. nie moge wyslac bo wuchodze o 19
      ale wroce
      i nie ide na K.Mate.

      Usuń
    5. rybcia
      a co to K. Mate?

      Usuń
    6. ogladalamw ciemnosci holland, i tam kleli po litewsku
      K jak nasza k, ale zamiast Mac to mowia mate

      Usuń
  10. Laurka super;)
    A ja moim babciom zyczyłam zdrowia itp. oraz spokojnej śmierci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ciekawe,
      skad dziecku do glowy takie mysli przychpdzily?

      Usuń
  11. a jak ja jezdem ciocio-babciom, to tesz mi siem lałurka należy???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niech ci zrobi siostrzencobratankownuk, bo ci sie nalezy
      mnie lepiej nie pros. :P

      Usuń
    2. na pewno chcesz?
      moge machnac jakis mily grobik...

      Usuń
    3. może być
      na wagary chodziłam na żydowski cmętarz...

      Usuń
    4. a ja tez blisko takiego meiszkalam
      orzechy piekne tam rosli

      Usuń
  12. jako jedna z niewielu w tym gronie JESTEM BABCIĄ i od mojej 1,5 rocznej wnuczki dostałam dziś laurkę - dzieło o bardzo wysokim stopniu abstrakcyjności :) ( grobów jeszcze nie umie rysować, może i dobrze..)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakby co, to wybacz!!!
      wiesz, w tym gronie juz zadnej duzo do Babci nie brak :P

      Usuń
    2. :* buziaki dla babci :)

      Usuń
    3. jeju, ja dzis ogladalam malenkie dziewczynskie buciki, juz moglabym jakiejs wnuczce babciowac, zazdraszczam, Michalina

      Usuń
    4. u mnie w rodzinie na szczęście jest taki rozstrzał wiekowy w wielu pokoleniach, że nie miałam czasu stęsknić się za zasypką do pupy :)

      Usuń
    5. a zebys wiedziala ze to szczescie
      u mnie najmlodszy dobiega czworki, wiec jakby sie teskni....
      najmlodszy w rodzinie

      Usuń
    6. u mnie jedno czeka pierwszy krzyk w kwietniu :)

      Usuń
    7. szczesciara
      u mnie na nic sie nie zanosi
      chociaz moze o czyms nie wiem?

      Usuń
    8. aaaaaaaaaaaaaaaj, to wnuczę ulubionej kuzynki, więc już jestem ciocio-babcią?????!!!!!!!

      Usuń
    9. moja bratanica ma 2 dzieci, wiec juz wlasciwie jestem bardzo cioteczna babcia :)))

      Usuń
    10. to laurka się należy! :)

      Usuń
    11. no tak, sama mam dość małe dzieci, co to laurki jeszcze rysują, ale mój bratanek, chrześniak za chwilę będzie dorosły...
      starość nie radość,
      młodość nie wieczność,
      czy jakoś tak :(

      Usuń
    12. ze mnie?
      ale mam jakis uraz :P:P:P

      Usuń
    13. Dosia,
      to brzmi tak!
      Na wszystko w zyciu jest czas, jest czas siania i zniw
      ZYCIE JEST PIEKNE!!

      Usuń
    14. u mnie dzieciów brak to i do babci daleko :P:P

      Usuń
    15. no dobra, jutro bedzie jeszcze gorzej, bo do dziadka jesscze ci dalej :P:P:P

      Usuń
    16. z grobami w perspektywie

      Usuń
    17. jutro ta ja przynajmniej osamotniona nie bedem :P
      (napisałam przed chwilom tego komenta, ale użyłam BĘDĘ i nie przyjęło!!!!)
      dobrze, że syna chrzestnego mam to chociaz trochu wiem co i jak...

      Usuń
    18. znaczy Alucha nie dostanie nawet urny :|

      Usuń
    19. Rybeńko, to jeden z moich ulubionych cytatów biblijnych i cudowna piosenka.
      Ale jak patrzę w lustro to się nadziwić się nie mogę :(

      Usuń
    20. ale może imieniny jutro bendziesz miała?:)

      Usuń
    21. pójde jutro do syna i powiem na migi, bo on nie gawari po mojemu jeszcze, że jestem dziadkiem!

      Usuń
    22. no prosze, jaka martwa przyroda potrafi zlosliwa byc :P
      no, syn chrzestny to tez moze byc powodem do dumy oraz nawet szczescia :))

      Usuń
    23. No. Lepszy rydz niż nic. I mogę do niego SYNU mówić. To też coś. I takie fajne, filmowe.

      Usuń
    24. no ja mysle
      mam pare dzieci chrzestnych, to zupelnie insza wiez jest niz z niechrzestnymi

      Usuń
    25. Też to zauważam. Te niechrzestne nie są takie zdolne, rozwojowe i charakterne ;)

      Usuń
    26. i nie sa takie "moje" :P

      Usuń
    27. zadzwonie jutro do brata, że syn ma mi laurke zrobić na dzien dziadka. moze byc urna abstrakcyjna.

      Usuń
    28. o jeny jeny! co mam se żałować???

      Usuń
    29. poza tym syn chrzestny od zarania powinien wiedzieć, że ciocia co jak co, ale zasady ma!

      Usuń
    30. tak
      kindersztuba przede wszystkim!!!

      Usuń
    31. ciocia, jak ciocia, ja kazałam się tytułować "Matko chszesna" :)

      Usuń
    32. :D:D
      A czemu nie Królowo matko (chrzestna)?

      Usuń
    33. jej wysokosc i eminencja, czy esencja, nie pamietam?

      Usuń
    34. Nie nauczyłabyś??
      Kindersztuba przede wszystkim :D

      Usuń
    35. nauczyłabym
      ale wolałam wpajać takie wartości, jak dobro, współczucie i inne :p
      podziałało- studiuje prawo! :)

      Usuń
    36. To skutecznaś :P
      I co Ty masz z tego tera? Nawet Esencjo nie powie do Cie :P

      Usuń
    37. mam nadzieję :p

      ale do Ekscelencji jest zdolny :) i boję się myśleć, jakich epitetów jeszcze nauczył się tym prawie :)

      Usuń
  13. a ja pisałam wcześniej ino się nie przyjęło.
    teraz nie mam juz sił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha ha
      fajnei ze jeszcze zyjesz
      kocham cie moja ostra dziwczyno!!

      Usuń
    2. żyje...ale chyba se pojdę
      coś mnie pociąga:P

      Usuń
    3. to daj znac, co i jak
      tez se w polszcze kupilam
      nie wiem czy warto

      Usuń
    4. sior=stro, przeginasz :P:P

      Usuń
    5. nie przeginam, ino nie wiem jaki sex lubisz :P

      Usuń
    6. nie- ale jak już przeczytasz, to możemy podyskutiwać

      Usuń
    7. ja kcem posłuchac o seksie..

      Usuń
    8. mi zaraz bateryja siądzie a nie chce mi się spuszczać po linie po ładowarę, więc pozwólcie, ze jako menopauzalna dama pójdę sobie choć poczytać...
      ach..

      Usuń
    9. no idz
      czy my ciem czymamy, czy co??

      Usuń
    10. chociaz to nieladnie tak sie z impry we srodku urywac

      Usuń
    11. daj mi tę noc
      tę jednom noc...tara

      Usuń
    12. z wami nie gadam, boście wszystkie pod wpływem:)

      Usuń
    13. A bo Rybka kompot ugotowała :)

      Usuń
  14. w sumie też mogłabym być babcią;-) ale szczerze mówiąc to nie śpieszno mi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dobrze, masz co chcesz, czyli nie masz :P

      Usuń
    2. noooooo,marzenia się spełniajom:-)))

      Usuń
    3. taaa?
      nie pojdę jutro do pracy?

      Usuń
    4. maly przerzucik i nie idziesz :P

      Usuń
    5. spadówa, mnie to nie bawi :[

      Usuń
    6. lucha, ty tu juz tyle jestes, ze czarny humor ma ciem rozbrajac!!!!

      Usuń
    7. jakoś wolę kawały o dupach :)

      Usuń
    8. ale jedno drugiego nie wyklucza :P:P:P

      Usuń
    9. lucha, o jakich dupach Ty mówisz, COOOOOOOOOOOOO ?

      Usuń
    10. zły przykład; spadam z tego podwątku :)

      Usuń
    11. rybeńko-personifikuj

      Usuń
    12. czy onomatopeja to to samo?

      Usuń
    13. onomatopeja - dźwiękonaśladownictwo.
      personifikacja - uosobienie. czy jakoś tak.

      Usuń
    14. rybeńko - my ciem tesz. nieustajonco.

      Usuń
  15. no i siem pogubiłam. skond tu tyle wpisów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a bo ja wiem????????????

      Usuń
    2. to gdzie ja wtedy byłam? bijem siem w pierś i żałujem.

      Usuń
    3. gag - wina szukałam?

      Usuń
    4. może kiedyś spóbujem coś upendzić. może lucha coś podpowie.

      Usuń
    5. lucha mogłaby dać przepis na cipurkie

      Usuń
    6. ja nie pędzę
      nawet mi to do głowy nie przyszło, zwłaszcza od czasu, jak mojemu Tacie wybuchła aparatura w świeżo wymalowanej kuchni :D

      Usuń
    7. ale to juz dawno temu bylo?

      Usuń
    8. to daj przepis na jakomś fajnom, nieskomplikowanom nalewkem.

      Usuń
    9. lucha- i dlatego remoncik z panem Bodziem?

      Usuń
    10. dawno

      Ruda, skąd pomysł, że ja alkohole wyrabiam?
      Raz zrobiłam orzechówkę- ale to czeba do wiosny czekać :)

      Usuń
    11. lucha - a przypomnij jeszcze raz tom cipurkem. bo ja wstukałam w guglach i mi Lepper wyskoczył.

      Usuń
    12. no i kiedyś z Mamą zrobiłyśmy wiśniówkę:) ale to też 3 miechy dojrzewa

      Usuń
    13. lucha - ale konkrety! ile wiśniuf, ile orzechuf, czym zalać?

      Usuń
    14. orzechówka!

      przypominam sobie o niej zawsze o dwa tygodnie za późno :(

      a bardzo lubię

      Usuń
    15. Ruda- litości! z pamięci to ja tylko herbatę umiem:)

      Usuń
    16. ruda, weź 1/2 l czyściochy, sok pomarańczowy, wymerdaj, odstaw na godzinkem i jusz
      co wyście pili na studiach???!!!

      Usuń
    17. a cipurki teraz nie mogę znaleźć, bo pisownia dziwna i nie mam już wzornika :)

      1985 rok- byłam na wakacjach w Libii (Tata tam pracował)- na ścianach była namalowana instrukcja tego sprzętu. Ponieważ trzeba było pędzić, bo towar zakazany:)
      Któregoś dnia w basenie się utopił arab. napił się z naszymi i źle się skończyło. Strach poszedł po polskim kampusie, bo rodzina mogła się mścić. Zakopywali swoje zapasy, płakali i wylewali:) Mała byłam, ale rozumiałam grozę :) Skończyło się tak, że rodzina topielca się go wyrzekła, bo skoro pił, to nie był dobrym mułzumaninem. Ale akcję wylewania bimbru zapamiętałam doskonale :D

      Usuń
    18. dochodzenia żadnego nie było?
      no bo kto to słyszał pic jak równy z równym z Polakami?

      Usuń
    19. nie wiem, nie pamiętam
      pamiętam tylko ulgę, jak się okazało, że rodzina się nie będzie czepiać :)

      Usuń
    20. tyle dobra siem zmarnowało

      Usuń
    21. ło ludzie, ale musiał być stresior!

      Po powrocie to chyba dodatkowe zapasy rodzice wyciągnęli, żeby uczcić szczęśliwy powrót ;)

      Usuń
    22. Tata został tam jeszcze 2 lata i stresior był w 1986, jak Usa nalatywało na te rejony, gdzie był Tata :|

      a wtedy miałam stresior, bo basen zamkli :)

      Usuń